🤿 Karmienie Piersią Dużych Dzieci

Dziecko karmione piersią rzadziej choruje, a jeśli już do tego dojdzie, zwykle przechodzi chorobę w łagodniejszej formie. Jakie są korzyści karmienia piersią dla matki? Poza aspektami zdrowotnymi dla dziecka, karmienie piersią przynosi również korzyści dla zdrowia matki. Długie karmienie piersią budzi kontrowersje, a wokół tego tematu funkcjonuje całe mnóstwo mitów i błędnych przekonań. A przecież od początku istnienia naszego gatunku kobiety karmiły swoje dzieci piersią. To najbardziej wartościowy sposób żywienia małego człowieka i fizjologiczne narzędzie do zaspokojenia dziecięcej potrzeby bliskości. O tym, jak długo karmić piersią oraz w jaki sposób mleko mamy wpływa na rozwój dziecka po 1. roku życia rozmawiam z Magdą Karpienią, autorką książki „Karmienie piersią”. Długo karmić piersią, to znaczy ile? Magda Karpienia*: Zależy kto pyta (śmiech). Sama zresztą nie używam tego określenia, bo dla każdego oznacza co innego. Dla jednego „długo” to karmienie ponad pół roku, dla innego – ponad rok, a dla jeszcze innego – karmienie dwulatka. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca wyłącznie karmienie piersią do ukończenia przez dziecko pierwszych 6 miesięcy życia i kontynuowanie karmienia przez 2 lata lub dłużej, jeśli mama i dziecko tego chcą. To zalecenia, które nie wzięły się znikąd. Niewiele mam jednak karmi naturalnie dłużej niż rok. Dlaczego? Nie można na to pytanie odpowiedzieć jednoznacznie. Powodów jest kilka. Jednym z nich jest odejście człowieka od natury. A przecież karmienie piersią to czysta fizjologia i czynność, którą każdego dnia wykonują miliony kobiet na świecie. To nie tylko sposób na zaspokojenie głodu dziecka, ale też odpowiedź na jego potrzebę bliskości, dawanie poczucie bezpieczeństwa, wspieranie odporności i prawidłowego rozwoju układu trawiennego. Postęp cywilizacyjny odebrał jednak kobietom pewność siebie i swojego ciała. Mamy tabele, wyliczenia, które sugerują, ile dziecko powinno zjeść, ile spać, jak często się wypróżniać. Nie tędy droga. Karmienie piersią przez kilka pierwszych lat życia dziecka to fizjologiczna norma naszego gatunku. Norma? Obecnie to raczej rzadkość. Mamy karmiące piersią dłużej niż rok stanowią kilkanaście procent wszystkich karmiących mam, a im starsze dziecko, tym ten odsetek maleje. Odeszliśmy od tego co naturalne i fizjologiczne. A przecież karmienie piersią to czynność, dzięki której człowiek przetrwał jako gatunek. Biologiczny moment, w którym dziecko jest gotowe do rezygnacji z mleka mamy, to 6. rok życia, kiedy zaczynają mu wypadać zęby mleczne (ich nazwa nie wzięła się znikąd). Jego mózg osiąga wtedy odpowiedni poziom rozwoju, bo potrafi już samodzielnie obniżyć poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu. Wiemy też, że mikrobiom człowieka kształtuje się przez pierwsze trzy lata życia. A mleko mamy działa na jelita niczym najlepszy lek! Dlaczego więc w krajach wysoko rozwiniętych społeczna akceptacja długiego karmienia piersią jest tak niska? Kobiece piersi uległy w naszym świecie bardzo silnej seksualizacji. Zwróć uwagę, że ludzi oburza matka karmiąca dziecko, ale nie mają nic przeciwko temu, że w całym mieście są bilbordy, na których można oglądać kobietę w kusym stroju oferującą nam telewizor. Nikt nie widzi w takich reklamach niczego złego. Piersi stały się obiektem seksualnym, a przecież fizjologicznie są one gruczołem mlecznym. Służą do karmienia potomstwa. Mamy też bardzo silne parcie na jak najszybsze usamodzielnienie się dzieci. Nie ma w nas zgody na to, aby mały człowiek rozwijał się w swoim tempie. Dziś wszystko musi być „szybko”. A rozwój dziecka jest dynamiczny, ale jest też harmonijny. Ma swoje tempo. Nie mogę też pominąć aspektu wielkich korporacji, które chcą abyśmy jak najszybciej odeszli od tego co naturalne, a zaczęli korzystać z oferowanych przez nich produktów. Mleko mamy po roku zamienia się w wodę? To mój ulubiony mit związany z karmieniem piersią (śmiech). A przecież to biologicznie niemożliwe! Mleko produkowane jest ze składników transportowanych w osoczu krwi przez układ krwionośny do piersi oraz z limfy z układu limfatycznego. To co jest fenomenalne w mleku matki to fakt, że jego skład zmienia się według potrzeb dziecka. Jego inny skład może być rano, inny nocą, a jeszcze inny, gdy dziecko choruje. Co ciekawe, ok. 2. roku życia dziecka stężenie immunoglobuliny w mleku matki jest równe stężeniu w siarze! Nie pamiętam, aby kiedykolwiek usłyszała o tym od lekarza. Za to nierzadko komentowano, że roczne dziecko jest już za duże na ssanie piersi. Wiedza na temat karmienia piersią jest na bardzo niskim poziomie. Ani lekarze, ani położne nie są w tym temacie szkoleni. Na temat naturalnego karmienia często wypowiadają się osoby, które nie mają na ten temat pojęcia! Wierzą w to, co usłyszeli lub powtarzają szkodliwe mity. A kobiety mało dziś sobie ufają, zatraciły swój instynkt. Nie potrafią więc bronić się przed takimi szkodliwymi tezami. Z naszej rozmowy wynika, że dziecku należy dać wyrosnąć z piersi. Tak, ale pamiętaj, że karmienie piersią to wspólna droga: i matki, i dziecka. Oni muszą tego chcieć. A nie oszukujmy się, naturalne karmienie nie zawsze jest łatwe i przyjemne. Już na samym starcie mogą pojawić się trudności. I nawet jeśli miną, za jakiś czas mogą pojawić się kolejne. Mama może być zmęczona. Ma prawo chcieć spać w nocy. I wtedy pojawiają się dobre rady typu: „Odstaw od piersi, to się wyśpisz”,… … które nijak mają się do rzeczywistości. Dlaczego? Dziecko dynamicznie się rozwija. Nierzadko jest tak, że po tygodniach ładnie przespanych nocy, zaczyna się maraton pobudek. Ich powodem może być lęk separacyjny, skok rozwojowy, ząbkowanie, zmiany w życiu dziecka (przeprowadzka, powrót mamy do pracy, pójście do żłobka). I najlepszym ukojeniem jest wówczas pierś, która kojarzy się dziecku z poczuciem bezpieczeństwa i obecnością mamy. To naturalny uspokajacz. W ten sposób dziecko obniża poziom stresu. To oczywiście wyczerpujące, bez dwóch zdań, ale zawsze powtarzam, że to tylko etap konieczny do rozwoju dziecka. On minie. I to często szybciej niż myślimy. A co z zasypianiem przy piersi? To zły nawyk? To normalne i rozwojowo odpowiednie. Dziecko zasypia przy piersi, bo ssanie zapewnia mu komfort i pozwala spokojnie zapaść w sen. Kiedy się wybudza, bo fizjologicznie przechodzi z płytkiej fazy snu w fazę snu głębokiego, potrzeba mu kojącego bodźca. I w pierwszych latach życia jest nim właśnie mleko mamy. Kiedy mamy usypiają dziecko przy piersi, polecam dołączyć do tego jakiś dodatkowy element, np. nucenie jednej określonej melodii lub głaskanie po plecach. To pozwoli wytworzyć w mózgu połączenia neuronowe, które dadzą dziecku skojarzenie ze snem. Dziecko ssie pierś, a mama lekko masuje plecki dziecka? Czas na odpoczynek! I z czasem ten dodatkowy element zacznie dziecku wystarczać. Kiedy zrezygnuje z piersi, to ono będzie tym kojącym bodźcem. Czym jest samoodstawienie? To moment, w którym dziecko samo rezygnuje z picia mleka mamy. To nie dzieje się z dnia na dzień. Z czasem zauważymy, że maluch w ciągu dnia będzie rzadziej domagać się piersi. Przestanie też budzić się w nocy na karmienie. A pewnego dnia po prostu o nią nie poprosi. Bardzo sporadycznie dzieje się to przed 2. rokiem życia. Rozumiem jednak, że nie każda mama chce karmić tak długo. Warto być w zgodzie z samym sobą i podjąć decyzję o odstawieniu bez oglądania się na innych. Nie polecam decydować się na taki krok wtedy, kiedy w życiu dziecka następują duże zmiany, np. ząbkuje lub jest chory. Pamiętajmy też, że odstawienie dziecka od piersi nie będzie oznaczać tego, że maluch nie będzie nas potrzebować. Z dużym prawdopodobieństwem nadal będzie budzić się w nocy, a w ciągu dnia tulić się, by zrekompensować sobie brak mleka mamy. Dziękuję za rozmowę. *Magda Karpienia – zainicjowała w Polsce działalność La Leche League (światowego autorytetu w dziedzinie laktacji). Autorka wielu publikacji, książki „Karmienie piersią”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Natuli. Organizatorka szkoleń i spotkań, które pomagają kobietom odkryć naturalną zdolność karmienia piersią. Długie karmienie piersią lub mlekiem kobiecym jest wyborem mamy i dziecka. Zgodnie ze światowymi rekomendacjami najzdrowszym sposobem żywienia dzieci jest karmienie mlekiem kobiecym wyłącznie przez około 6 miesięcy i kontynuowanie w czasie wprowadzania stałych produktów przez rok, dwa lub dłużej.

Mówią, że w Polsce jest laktaterroryzm. Hm… Spójrzmy na fakty.„wysoki wskaźnik rozpoczynania karmienia piersią po urodzeniu (97%), szybkie porzucenie wyłącznego karmienia piersią (43,5% po 2 miesiącach, 28,9% po 4 miesiącach i 4% po 6 miesiącach) oraz rozpoczęcie karmienia mieszanką w pierwszych dniach życia, co jest sprzeczne z aktualnymi zaleceniami”*Jak na laktaterroryzm to nieco słabo. Taki piękny start – 97% matek opuszcza szpital karmiąc piersią, wraca i nagle połowa z nich przerywa karmienie piersią. Mogę tylko domniemywać, że tuż po powrocie. Badania pokazują, że najczęściej za powód przerwania karmienia piersią kobieta podaje, że dziecko nie najada się pokarmem matki i że karmienie boli. Czy to możliwe, że aż taki odsetek dzieci buntuje się przeciw naturze? Dostaje spersonalizowaną bombę wartości, którą matka wyprodukowała z dedykacją dla tego właśnie dziecka nie innego, ale dziecko nim się nie najada, za to sztucznym mlekiem, wyprodukowanym przez fabrykę, tak? Możliwe… że tak nam się wydaje. Bo dziecko płacze, bo jest neurologicznie niezrównoważone, bo się intensywnie rozwija, bo boli je brzuch, bo … bo tak. Wydaje nam się, że cierpi, chcemy za wszelką cenę pomóc maluchowi i skoro ktoś podsuwa rozwiązanie, korzystamy. Z miłości. Czy robimy źle? Absolutnie nie. Ale nieświadomie już tak. NIE WIEMY po prostu, że można pomóc w inny sposób niż zrezygnować z karmienia nie je, nie najada się, wisi na piersi, meczy się, bo być może nie ma odpowiednich narzędzi do jedzenia. Potrzebna jest konsultacja z neurologopedą. Może wystarczyłoby podciąć wędzidełko, a może wystarczyłaby porada doradczyni laktacyjnej, by przystawiać dziecko inaczej, a może gastrolog, który rozwiąże problem brzuszka… To zazwyczaj transakcja wiązana – dziecko nie może jeść, nie najada się, a matkę karmienie boli, bo dziecko głodne, np. z nieruchomym językiem (nieprawidłowe wędzidełko) próbuje za wszelką cenę jeść, wkłada w to dużo wysiłku, czasu, ale rani piersi matki i wykańcza ją psychicznie. Bez odpowiedniego wsparcia specjalisty taka matka i dziecko nie mają szans. Kogo dziwi rezygnacja z kp? Kto potem ma tupet oceniać tę decyzję? Jestem ciekawa, jak będą wyglądały statystki po covidowe. Gdy rozdzielano matki z noworodkami. Strach przed zakażeniem COVID oraz coraz większy niepokój związany z pandemią, negatywnie wpłyną na zachowania kobiet związane z karmieniem piersią. Kobiety chciały karmić, ale zmieniły plany po wyjściu ze szpitala, często nie otrzymując merytorycznej wiedzy czy wsparcia ze strony położnych / lekarzy. WHO, UNICEF i CDC zalecają, aby matki kontynuowały karmienie piersią swoich noworodków ze względu na zdecydowanie pozytywne dowody kliniczne opowiadające się za korzyściami związanymi z pokarmem pochodzącym od matki, a do tej pory żadne badanie nie dowiodło, że mleko matki może być przyczyną zarażenia niemowlęcia przez matkę. Mało tego, obecne badania sugerują wręcz, że mleko matek zarażonych COVID-19 zapewnia aktywną formę ochrony przed wirusem. To mega ważne, by o tym mówić. Więcej na temat karmienia piersią w kontekście koronawirusa znajdziecie na stronie marki wyglądałyby statystyki w Polsce, gdyby każdy szpital miał wśród personelu doradczynie laktacyjne? Ile kobiet karmiłoby piersią, gdyby położne miały dostęp do aktualnej, rzetelnej wiedzy, a ta miałaby szansę dotrzeć do matki? Gdyby w Standardzie Opieki Okołoporodowej była ocena wędzidełka i podcinanie go od razu, gdy jest nieprawidłowe. Gdyby kobieta była zaopiekowana pod kątem psychicznym. Gdyby nie lekceważono nadal depresji wracamy do początku tekstu. Jaki to laktaterroryzm mamy w Polsce?Można odnieść wrażenie, że nadal jest wręcz przeciwnie. Karmienie piersią jest oczywiście w lepszej formie niż było jeszcze kilkadziesiąt lat temu, ale tylko gdy „po bożemu”. Tak do 6 miesiąca jeszcze ok, ale potem już w oczach otoczenia mniejsza lub większa patologia. Dlaczego? Dlaczego karmienie dziecka, tak, nadal dziecka, bo 2 latka czy 3 latek jeszcze na studia nie idą, wzbudza takie emocje, zazwyczaj negatywne? Przecież:Po pierwsze – karmienie piersią do drugiego roku życia i wyżej jest zalecane przez polskie i światowe zalecenia medyczne, po drugie – w naturze dziecka nadal leży picie mleka matki, jeśli tylko dziecko i matka chcą, po trzecie – niesie to olbrzymie korzyści zdrowotne i dla dziecka, i dla dwoje dzieci. Aktualnie ośmioletniego Antka karmiłam piersią 4 lata do samoodstawienia. Odbyło się to całkowicie naturalnie, tak naturalnie, że nawet nie wiem, którego dnia się to stało. Tola ma 2,5 roku i nadal karmię ją piersią. I teraz proszę, lecimy z potencjalnymi uwagami, a ja się do nich ustosunkuję:)Tak długie karmienie to patologia – patologia to coś nieprawidłowego, chorobowego. Karmiąc piersią nie niemowlaka nie krzywdzę dziecka ani siebie, ale za to daję mu dużo zdrowia i bliskość (nie, to nie oznacza, że jak ty nie karmisz, to bliskości i zdrowia nie dajesz;))Karmiąc tak długo syna, wychowasz maminsynka – ocenię za jakieś 10 lat, ale aktualnie nie dostrzegam, by mój syn siedział mi pod dziecko na próchnicę – tak, to jest jeden z powodów próchnicy, ale jeden z, nie jedyny. Nie jest tak, że jak karmisz piersią dłużej niż rok, to dziecko będzie miało próchnicę. Higiena jamy ustnej, woda, a nie syfiaste napoje słodzące, zdrowe odżywianie i wizyty kontrolne u stomatologa, a można mieć zęby bez grama próchnicy jak to u Antka (8 lat w tym połowa życia kp).To duże dziecko, żeby tak wisiało na cycku – ludzie mają jakieś błędne przekonanie o karmieniu dziecka powyżej roku. To nie osesek, który je co 30 minut, czy niemowlę, którego jedynym pożywieniem, pocieszeniem, bliskością jest mleko mamy. Powiedzmy to wreszcie jasno – karmienie mlekiem dziecka starszego to sporadyczne, rzadkie karmienia. Jeszcze może roczniak sięga częściej, ale później to raz, dwa dziennie, a zazwyczaj do snu, bywa, że w Ci się w nocy, bo karmisz piersią – mój syn ma 8 lat, nadal się budzi w nocy i daję głowę, że nie daję mu cyca po kryjomu, nie szuka go też nocą. Dzieci budzą się z wielu powodów. Odstawienie od piersi nie gwarantuje, że dziecko w magiczny sposób prześpi 12 godzin, tak samo jak nakarmienie go mm pod strych przed się winka nie napijesz – cóż… karmienie piersią raz dziennie, czy dwa dużego dziecka, gdy do tego możesz dziecku odmówić, odwracając w łatwy sposób uwagę, to nie powód do celibatu alkoholowego. Lampka wina do obiadu, czy piwo z koleżanką nie zrobią krzywdy Twojemu dziecku, które nakarmisz za 6 godzin. To nie niemowlak, którego karmisz często i ciężko tu wstrzelić się z procentami. A upajanie się alkoholem zaliczyłam na studiach i starcza mi do tej pory:)Uwiązujesz siebie do dziecka, nie masz w ogóle życia prywatnego – no… tu się pochylę dłużej nad tematem, bo wiem, że kobiety boją się długiego karmienia, myśląc, że uwiążą się do cycka na amen. Kochane, od czego mamy laktatory! Te cacuszka nie służą tylko do tego, by nakarmić dziecko naszym mlekiem, ale też do tego, by dać nam opcję duże dzieci, NIE MUSZĄ już pić mleka, one CHCĄ je pić. Ty NIE MUSISZ mu go dawać. Ty CHCESZ karmić piersią. Widzicie różnicę? Złota zasada „ Jest mama, jest mleko. Nie ma mamy, nie ma mleka” Chcesz wyjechać z psiapsi do spa, ale nie chcesz przerywać kp, pakuj laktator i gdy poczujesz, że piersi nabrzmiały, ściągnij do uczucia ulgi, a następnie baw się dobrze. Nie musisz ściągać mleka dla dziecka i zostawiać go na zapas, bo w tym wieku dziecko nie musi go pić, może, jest to dla niego super opcja, ale nie musi. Sądzisz, że umrze z rozpaczy z powodu braku Twoich piersi i jego wytworu magicznego? Będzie tęskniło za Tobą, ale to naturalna sprawa. Gdybyś nie karmiła piersią dziecko też by za Tobą tęskniło, tak Kochane, to przyjaciel każdej matki karmiącej, bynajmniej nie tylko dlatego, że daje jeść bobasowi, ale daje poszaleć mamie karmiącej. Nie myśl, że go nie potrzebujesz. Po prostu go miej. To Twoja przepustka do wolności:)Pamiętam mój pierwszy wyjazd na jeden dzień bez chciałam brać laktatora, bo uznałam, że to krótko przecież, 12 godzin, dam radę, Tola miała 1,5 roku, więc ogólnie luz. Zabrałam swoją medelkę namówiona przez męża. To było 10 lecie BLW. Emocje, spotkanie z Asią, wspaniałe rozmowy, nie myślałam o Toli, wyrwałam się do ludzi. Piersi puste, zero kłopotów. Dumna z siebie, odprężona wsiadłam do pociągu relacji Warszawa – Wrocław i zasnęłam, zrelaksowana. Po godzinie obudziłam się z kamiennymi piersiami. Cóż… podświadomość sobie przywołała Tolę, oksytocyna zrobiła co trzeba i trach. Ale miałam mojego przyjaciela. Laktator w dłoń, do toalety, ściągnęłam mleko do uczucia ulgi i poszłam… czytać:) Sen nie był nie bójcie się wykorzystywać laktator do swoich potrzeb, nie tylko do potrzeb dziecka. I bardzo Ważna rzecz. Mam nadzieję, że nie urażę niczyich uczuć, ale wylanie mleka z piersi do zlewu nie jest grzechem śmiertelnym równoznacznym z wykluczeniem z sekty. To normalna rzecz. Jeśli odciągniętego mleka nie masz gdzie przechować lub nie nadaje się do podania dziecku, wylej je i tylko, że warto laktator dobrać do swoich potrzeb, nie kupować na oko, skonsultować się, przyjrzeć się. Ja z zamkniętymi oczami polecam mój laktator Medela Swing , bardzo naturalny, elektryczny, odwzorowujący sposób ssania dziecka , no i mały. Uwierzcie mi, ma to znaczenie. Medela teraz wypuściła na rynek mega fajny produkt. Nowy laktator na dwie piersi Swing Maxi. To chyba ukłon dla mam KPI i mam bliźniąt i wielki szacunek im za to. Pokażę Wam go, bo naprawdę jest to produkt dobry. Jakie zalety ma Swing Maxi?– przede wszystkim, że możesz odciągać mleko z obu piersi jednocześnie. Dzięki temu, pozyskujesz mleko o większej wartości niż to, odciągane naprzemiennie.– laktator ma nowe lejki, których kształt pozwala na spersonalizowanie. Możesz przybrać dogodną dla siebie pozycję, a nie dostosowywać się do laktatora. To nie będzie takie męczące, co ma znaczenie, gdy odciąga się pokarm często.– proces odciągania pokarmu przebiega naturalnie dzięki technologii Medela 2-Phase Expression, która imituje instynktowny ruch ssania dziecka – najpierw szybko, potem w technologii 2-Phase Expression rozpoczyna się od krótkich, szybkich ruchów ssących trwających do momentu wypływu pokarmu, po których następują wolniejsze ruchy ssące mające na celu odciągnięcie mleka. Przyciski zwiększania/zmniejszania umożliwiają ustawienie najlepszego pod względem komfortu i wypływu mleka poziomu podciśnienia odciągania.– oszczędzasz dużo czasu dzięki temu, że odciągasz mleko z obu piersi jednocześnie. – jest bardzo prosty w obsłudze, ale to w ogóle domena laktatorów Medela. – posiada wytrzymały akumulator, ładowany za pomocą kabla USB-C, co umożliwia szybkie naładowanie. I jest jeszcze cichszy niż poprzednie modele. No… to jak już macie laktator, przyjaciela Waszego, możecie karmić tak długo, jak długo zechcecie Wy i dziecko. Czy widzę same zalety z długiego kp? A skąd! Nie gloryfikuję tego. Zawsze są ciemne strony. Dzieci mają swoje nawyki, które wkurzają na maksa. Słyszałam, że niektóre kręcą drugim sutkiem, jakby stację ustawiały. Masakra, hahaha. A moja Tola zdrapuje. Rozumiecie… Szuka pieprzyka i drapie. Musze być czujna, bo to jej wielkie hobby. No i to karmienie na leżąco. Lubi rytuał, kładziemy się, ona szykuje kocyk do przykrycia i wtedy jest, jak trzeba. Jakby nie mogła siąść, zjeść i sio:). Czy czuję się uwiązana, zniewolona? Nie. Ale gdy tak się poczuję, zdecyduję o zaprzestaniu kp, bo to decyzja moja i Toli i tylko nasza. Tymczasem to dla mnie tak normalne, jak robienie dziecku śniadania czy prostu. Nie czyńmy nienormalnym coś, co jest nie tylko normalne, ale i mega korzystne dla dziecka i matki. źródło wiedzy o kp: Bank Mleka Kobiecego i in. Promoting and Protecting Human Milk and Breastfeeding in a COVID-19 World. Front. Pediatr. (2021)Mitoulas i in. Breastfeeding, Human Milk and COVID-19—What Does the Evidence Say? Front. Pediatr. (2020)CNOL UENPS Dziękujemy firmie Medela, partnerowi wpisu, za akcje uświadamiające i dobre produkty, które wspierają mamy karmiące. Chcesz poznać nasze książki i ebooki z przepisami? Wszystko to znajdziesz w jednym miejscu – naszym alaantkowymSKLEPIE.

Ciąża i karmienie piersią W ciąży i w okresie karmienia piersią lub gdy istnieje podejrzenie, że kobieta jest w ciąży, lub gdy planuje ciążę, przed zastosowaniem tego leku należy poradzić się lekarza. Ciąża Lek Vigantoletten 1000 podczas ciąży może być przyjmowany wyłącznie na zlecenie lekarza.
Zdjęcie matki karmiącej piersią dziecko swojej przyjaciółki wywołało szok wśród internautów, ale czy rzeczywiście słusznie? Kobiety nie widzą nic dziwnego w swoim wyborze, więc dlaczego społeczeństwo ma z tym problem? Zobacz film: "Jak zadbać o prawidłowy sen niemowlaka?" 1. Jedno zdjęcie - tysiąc komentarzy Zaledwie rok temu kobiety były sobie zupełnie obce, dziś są najlepszymi przyjaciółkami. Wyjeżdżają razem na wakacje, wstawiają na portalach społecznościowych wspólne zdjęcia, mieszkają razem i, jak same przyznają, są z tego powodu bardzo szczęśliwe. Ich historia w ostatnim czasie podzieliła środowisko internautów. Dlaczego? Jedna z nich na zdjęciu wrzuconym do sieci, karmi piersią nie tylko swoje dziecko, ale również dziecko swojej przyjaciółki. Zdjęcie zostało wykonane z okazji Światowego Tygodnia Karmienia Piersią i umieszczone na blogu popularyzującym tę czynność wśród kobiet na całym świecie. 2. Na pomoc cierpiącej matce Jessica Colletti, mama 16-miesięcznego Luciana'a, pochodzi z Pensylwanii. Charlie Interrante, mamę 18-miesięcznego Mateo, poznała podczas sesji zdjęciowej dla młodych matek. Już wtedy, kiedy usłyszała o problemach z karmieniem piersią Interrante, postanowiła pomóc. Mama małego Mateo ze względu na stawiane jej wymagania w pracy nie miała możliwości, aby odciągać mleko dla syna. Dodatkowo chciała, aby jej dziecko spożywało świeże mleko prosto z piersi. Chłopiec źle reagował na formułę jej mleka, a ona, jak sama przyznaje, była na skraju załamania i codziennie odczuwała przejmujący ból z powodu tego, że nie może zapewnić dziecku najlepszych warunków do rozwoju. Colletti karmi syna przyjaciółki własnym mlekiem od piątego miesiąca jego życia. W tym samym czasie karmi również swojego synka. Chłopców nazywa „mlecznym rodzeństwem” i podkreśla, że dzięki temu wytworzyła się między nimi unikalna więź, która zawsze będzie ich łączyć. Dodatkowo Colletti wraz ze swoim mężem zaproponowali mamie Mateo, aby wprowadziła się do nich razem z dzieckiem – zgodziła się. Obydwie kobiety są zachwycone i nie widzą żadnego problemu w zastosowanym przez nie rozwiązaniu. Interrante uważa swoją przyjaciółkę za najlepsza matkę na świecie. 3. Zamieszanie wokół piersi Zdjęcie podzieliło internet na zwolenników i przeciwników takiego rozwiązania. Wiele osób uważa to za oburzające, odrażające i przekraczające granice dobrego smaku. Pod zdjęciem, które natychmiast zyskało ogromą popularność możemy przeczytać „Jestem pewien, że jej przyjaciółka nie jest z tego zadowolona” albo „To dziwne i niewłaściwe...”. Inne komentarze wspierają kobiety: „To bardzo dobry pomysł, mamki już wiele lat temu uratowały życie niejednemu dziecku i jego matce”. Jak kobiety reagują na wpisy pod zdjęciem? Twierdzą, że społeczeństwu brak wystarczającej wiedzy na temat karmienia piersią i właśnie dlatego oceniają ich wybór w sposób negatywny. Ich zdaniem wiele osób traktuje piersi przede wszystkim jako obiekt seksualnego pożądania i to sprawia, że mleko matki jest dla nich wyłącznie obrzydliwym płynem fizjologicznym. 4. Nie wszystko stracone Karmienie piersią dziecka jest niezwykle ważnym procesem. To właśnie w pierwszych miesiącach życia zmiany w organizmie dziecka zachodzą w bardzo szybkim tempie. Niemowlak na tym etapie potrzebuje niezbędnych witamin, minerałów i składników odżywczych, a to wszystko daje mu mleko z piersi. To najlepszy i najlepiej przyswajany pokarm dla dzieci. Karmienie piersią ma również inną, emocjonalną, stronę. Dzięki bliskości pomiędzy matką, a dzieckiem tworzy się niespotykana więź uczuciowa, która zaspokaja wrodzoną potrzebę kontaktu emocjonalnego i ciepła. Karmienie buduje również pozytywne emocje i zwiększa przywiązanie dziecka do matki. Pojawia się zatem pytanie – czy karmienie dziecka przez obcą kobietę może tę więź zburzyć? Niekoniecznie. – To wszystko zależy. Sam pokarm nie jest najważniejszy, ale emocje, które nawiązują się podczas karmienia piersią – bliskość z dzieckiem, patrzenie mu w oczy, uwaga którą się mu poświęca, jego zapach. To wszystko buduje więź. Jeśli matka poświęca swojemu dziecku wystarczająco dużo uwagi, jest przy nim, uczestniczy w jego życiu, to ten deficyt uczuć pomiędzy nią, a jej dzieckiem wcale nie musi wystąpić i nie będzie to miało znaczenia, że inna kobieta karmi jej dziecko piersią. Dzieci w tym wieku są już w stanie odróżnić kto się nimi zajmuje i odróżniają spośród innych osób tę jedną, podstawową, opiekującą się nim. Przecież nawet podczas karmienia butelką możemy to zauważyć – kiedy dziecko jest karmione butelką przez ojca, babcię czy inne osoby to i tak potrafi wśród tłumu osób wyróżnić tę najważniejszą, którą jest zazwyczaj matka. Dlatego tak ważne jest, aby brak karmienia piersią własnego dziecka nadrobić inną aktywnością – komentuje psycholog, Magdalena Golicz. Karmienie piersią cudzych dzieci na szczęście powoli przestaje szokować. Pracujące, robiące karierę kobiety, coraz częściej zatrudniają tzw. mamki, czyli kobiety, które zawodowo zajmują się karmieniem dzieci piersią. Zawód mamki był doskonale znany już w XIX wieku, zwłaszcza w Europie Zachodniej. W internecie nie brakuje również ogłoszeń kobiet, które podjęłyby się takiej roli. Obecnie największa popularność profesja zyskuje w Chinach, Wielkiej Brytanii oraz Stanach Zjednoczonych. polecamy
Karmienie piersią: Lek może przenikać do mleka matki. Nie należy karmić piersią w momencie przyjmowania leku. Dzieci: Stosowanie leku u dzieci może odbywać się wyłącznie pod kontrolą lekarza. Lek można stosować u dzieci od 6 roku życia. Wpływ na zdolność prowadzenia pojazdów
A co TY mi tu wypisujesz Myszko?!?!?!? A sio odgonić jakieś wstrętne myśli, które naszły Cię w powyższym poście. Rozumiem, że nie czujesz się najlepiej, bo tak bardzo chcesz karmić dzieciątko, a tu jak na złość wynikają problemy. Ale żeby od razu martwić się co ludzie pomyślą? Przestań Ty sobie tym głowę zaprzątać. CYTATCzuję się złamana i przytłamszona oczekiwaniami wszystkich, którzy radzą. Co im powiem, jeśli nie wyjdzie?! Przecież usłyszę, że to tylko ode mnie zależało... maluchu przecież, kogo jak kogo ale chyba nas nie musisz się obawiać my Ci tu rady dajemy z dobrego serca: rady, pomysły wszystko by Ci pomóc, bezwzględu na to czy uda się czy nie. Nikt Cię z tego nie będzie przecież rozliczał. Widzisz wyskoczyłam z "moją" pozycją do karmienia, nie mając pojęcia, czy w ogóle nadaje się dla mam z dużym biustem, bo ja raczej z tych od truskawek ale piszę, co mi do głowy przyjdzie z nadzieją że a nuż widelec ... Pamiętaj my tu jesteśmy po to by Ci pomóc, a nie oskarżać i osądzać. No i jak możesz w ogóle pomyśleć, że Twoje dziecko mogłoby mieć do Ciebie pretensje. Nie karmienie piersią wyznacza drogę bycia dobrą matką. Będziesz mogła na wiele sposobów miłością, zrozumieniem, pokazć mu, że jest dla Ciebie najważniejsze. Jak dla mnie o wiele gorszym byłoby gdyby dzidziuś chodził głodny, bo Ty za wszelką cenę chcesz karmić go piersią. Twoje dziecko mam najlepszą mamę jaką mogłoby mieć!!! Jestem dla Ciebie pełna podziwu. Naprawdę!!!!
Karmienie piersią: Brak danych dotyczących stosowania noradrenaliny u kobiet karmiących piersią. Dzieci: Lek Levonor nie jest przeznaczony dla dzieci. Wpływ na zdolność prowadzenia pojazdów: Nie dotyczy - lek Levonor jest stosowany w stanach zagrożenia życia. Rodzice już od pierwszych chwil życia malucha słyszą same "dobre rady". Wiele z nich dotyczy karmienia piersią. Niestety zdarza się, że te rady i opinie, które powielają stereotypy i niesprawdzone informacje, wygłaszają nie tylko kuzynki u cioci na imieninach, ale również pielęgniarki, położne, a nawet lekarze. ZALECENIA WHO Długie karmienie piersią (przyjmijmy: "ponad rok") zgodnie z aktualną wiedzą medyczną i psychologiczną jest korzystne dla dziecka. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca karmienie piersią w 2. i 3. roku życia dziecka i nie są to rekomendacja dla krajów trzeciego świata, gdzie brakuje innych źródeł wartościowego pokarmu. Także kraje rozwinięte mają problemy - epidemię otyłości i chorób cywilizacyjnych. Karmienie piersią w dużym stopniu zapobiega tym schorzeniom. Jest najlepszą i najtańszą formą profilaktyki zdrowia. PROSTO OD MAMY Nieco starszym dzieciom, dwu-, trzylatkom, które nie dostają już mleka mamy, lepiej podawać mleko modyfikowane niż krowie. Mieszankę uzyskuje się wprawdzie z mleka krowiego, jednak jej skład jest tak zmodyfikowany, by nadawał się dla najmłodszych. Usuwa się część białka, zamienia tłuszcz zwierzęcy na roślinny, bilansuje się zawartość witamin i minerałów. Taki produkt jest dobry. Niestety nie zawiera wielu czynnych biologicznie składników naturalnego pokarmu (przeciwciał, składników działających przeciwzapalnie, regulujących apetyt i metabolizm). Mieszanką można nakarmić. Mleko mamy dodatkowo zapewni unikalną polisę zdrowotną na przyszłość. KOI I WZMACNIA Karmienie piersią to jednak nie tylko kwestia żywienia, ale również ważny element rozwoju emocjonalnego. Daje maluchowi ukojenie i poczucie bezpieczeństwa. Dzieci długo karmione piersią wcale nie są bardziej lękliwe ani przywiązane do matki niż rówieśnicy wcześniej odstawieni od piersi. I jedni, i drudzy muszą stawić czoła nowym wyzwaniom, tyle tylko, że mają różne sposoby rozładowywania napięcia. Dziecko karmione piersią w chwili niepokoju ssie pierś mamy, maluch odstawiony od piersi smoczek lub kciuk. KOMENTARZE OTOCZENIA Karmienie piersią powoduje podniesienie poziomu hormonów odpowiedzialnych za więź z dzieckiem, a także łagodzących trudne emocje. Zatem zarówno kobieta, jak i dziecko czują się lepiej w trakcie karmienia. Otoczenie jednak nie zawsze potrafi to zaakceptować i zrozumieć, że dwuletnie dziecko i jego mama po prostu lubią karmienie piersią. Komentarze bliższych i dalszych znajomych, a także osób postronnych bywają w tej kwestii jednoznacznie negatywne. Oto najczęściej spotykane: Tak długie karmienie jest obsceniczne. Ten popularny pogląd trudno skomentować inaczej niż stwierdzeniem: "jak dla kogo". Karmienie piersią jest indywidualnym wyborem matki. Więź matki i dziecka nie jest obsceniczna ani niewłaściwa. Wręcz przeciwnie, ponad wszelką wątpliwość dobra więź z matką jest dla dziecka fundamentem dobrych relacji z innymi ludźmi w przyszłości. To tylko zaspokojenie potrzeb kobiety Zdarza się, że rodzice mają problem w stworzeniu i pielęgnowaniu satysfakcjonującego związku. Wtedy kobieta próbuje zaspokoić swoje potrzeby emocjonalne w relacji z dzieckiem. Długo karmi piersią, bo dzięki temu czuje się potrzebna. W takiej sytuacji dziecko może być traktowane przedmiotowo - a to nie jest dobre ani dla niego, ani dla niej. Bywa, że kobieta chce udowodnić sobie lub komuś, że jest dobrą mamą i "poświęca się" dla dobra dziecka, długo je karmiąc. Nic dobrego z tego nie wyniknie, bo ktoś, kto rezygnuje ze swoich potrzeb, odczuwa złość, która może być szkodliwa dla wzajemnej relacji. Długo karmione dzieci trudno odzwyczaić od piersi. Zgodnie z tą logiką najłatwiej byłoby w ogóle nie karmić piersią, tylko od razu podać butelkę. Ale jak potem odzwyczaić od niej malca? Gdy dziecko kończy pół roku i zaczyna jeść nowe produkty, wkracza w etap odstawiania od piersi. U jednych dzieci trwa to kilka miesięcy, u innych kilkanaście. Karmień jest coraz mniej, aż mama lub dziecko komunikują: od dziś już nie ma ssania. Jeśli mama zna dziecko i własne potrzeby, doskonale wyczuwa moment, gdy może bez poczucia winy zakończyć karmienie. Ssą pierś, a potem nie chcą jeść nic normalnego. Badania wskazują, że dzieci na piersi mają większą otwartość na nowe smaki niż te, które jedzą pół roku mleko modyfikowane o jednakowym składzie. Do pokarmu przenikają bowiem smaki z diety mamy. Niezależnie, czy dziecko ssie pierś, czy pije mleko z butelki, w drugim półroczu życia powinno stopniowo próbować nowych smaków. Dziecko roczne, dwuletnie karmione piersią je poza tym normalne posiłki. Z praktyki wynika, że warto podawać maluchom w tym czasie różne produkty, także mleczne (jogurt, kefir, maślankę, twaróg, ser), żeby przyzwyczajać dziecko do ich smaku. Nocne ssanie piersi to wstęp do próchnicy. Karmienie piersią nie jest też równoznaczne z całonocnym ssaniem. Jeśli maluch co chwila domaga się ssania, a z piersią w buzi zaraz zasypia, trzeba to zmienić. Co wcale nie znaczy: zakończyć karmienie. Tym bardziej, że w mleku kobiecym są enzymy, które działają ochronnie na szkliwo zębów, a buzia przy ssaniu pracuje tak, że zęby właściwie nie mają kontaktu z pokarmem. To butelkowe dzieci częściej mają ubytki próchnicze, ssanie smoczka ze słodkim płynem jest rzeczywiście szkodliwe. Mleko po roku traci swoją wartość, to już sama woda. To chyba najbardziej rozpowszechniony pogląd, o zgrozo popularny wśród niektórych lekarzy. Zamiast powtarzać, że mleko w piersiach nie ma terminu przydatności do spożycia, a jego skład nie zmienia się zasadniczo po roku ssania, oddajmy głos ekspertce, osobie, która zawodowo zajmuje się badaniem składu mleka kobiecego. KONKRET PROSZĘ! Jeśli lekarz mówi, że źle robisz, karmiąc dziecko piersią, poproś o rzeczowe argumenty: dlaczego twój pokarm nie jest wystarczająco dobry, co traci dziecko karmione piersią? Z opinią i zaleceniem lekarza sformułowanymi na piśmie idź do kierownika przychodni, a jej kopię prześlij do naszej redakcji. Będziemy przyglądać się takim przypadkom, prosić o komentarz specjalisty, zgłaszać naruszenia praw pacjenta do Ministerstwa Zdrowia. PO ROKU MLEKO MATKI NADAL JEST ŚWIETNE! Tłumaczy dr n. med. biotechnolog ELENA SINKIEWICZ-DAROL, kierownik Banku Mleka Kobiecego w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym im. L. Rydygiera w Toruniu: W naszym Banku prowadzimy badania nad składem pokarmu kobiecego. Mleko matki jest nie tylko idealnie zbilansowanym pokarmem. Dla dzieci chorych czy urodzonych przedwcześnie jest jak lek. Zapobiega powikłaniom i pomaga zdrowo się rozwijać. Honorowe Dawczynie, mamy, które urodziły dzieci przedwcześnie lub w terminie, mogą po przejściu badań przekazywać nam nadmiar swojego pokarmu. Aby mógł być podany dzieciom potrzebującym, jest wcześniej pasteryzowany oraz dodatkowo badany. Stanęliśmy przed dylematem - czy mleko kobiety, która karmi własne dziecko wiele miesięcy, a nawet ponad rok - może stać się pożywieniem dla noworodka lub dla wcześniaka. Badania wykazały, że takie mleko nie traci wartości odżywczych. Ten pokarm nadal jest idealny, czynny biologicznie, bogaty w składniki, które wspierają odporność, przyspieszają dojrzewanie układu pokarmowego, chronią obecne i przyszłe zdrowie dziecka. Opierając się na wynikach naszych badań, uznaliśmy, że pokarm matek karmiących ponad rok nadaje się do podawania noworodkom, a także wcześniakom. Warto przy tym zaznaczyć, że nasze badania uzyskały wiele pozytywnych opinii i nagród, w tym nagrodę na tegorocznym Kongresie Europejskiego Towarzystwa Banków Mleka w Lyonie. Z DOŚWIADCZENIA MAM NATALIA KRZĄSZCZ: WARTO BYŁO POŚWIĘCIĆ KARMIENIU KAŻDĄ SEKUNDĘ. Karmiłam piersią 23 miesiące. Początki były trudne: cesarskie cięcie miesiąc przed terminem nie sprzyjało łatwemu wejściu na mleczną drogę, ale udało się dzięki wsparciu męża. Karmienie piersią daje poczucie niesamowitej bliskości. Dzięki karmieniu syn był nieodłączną częścią mnie, wszędzie i zawsze byliśmy razem. Dostawał pierś na żądanie. W moim otoczeniu spotykało się to z różnymi ocenami, niektórzy byli zdziwieni, inni otwarcie wyrażali dezaprobatę, a inni jeszcze podziwiali ("Jak tyle wytrzymałaś?"). Pierś uspakajała, wyciszała, usypiała, była lekiem na dolegliwości i strachy. Jednak przyszedł taki moment, gdy zaczęłam poważnie zastanawiać się nad odstawieniem syna. Nikt nie mógł go uśpić, nawet mąż nie mógł go ukołysać, bo syn chciał tylko mamy i piersi. Stawało się to coraz bardziej uciążliwe. Ostatecznie decyzję o zaprzestaniu karmienia podjęłam, gdy zaszłam w drugą ciążę i karmienie stało się dla mnie bolesne. Wybraliśmy czas, gdy mąż miał urlop i mogłam liczyć na jego pomoc. Pierwszy wieczór i noc były koszmarem. Syn płakał, a ja musiałam wytrwać w postanowieniu. Już drugą noc przespał z krótką pobudką na napicie się wody. Każdy kolejny wieczór był lepszy. Od czasu odstawienia minęły 3 miesiące, czasami zaraz po przebudzeniu syn jeszcze chce pierś, ale już coraz częściej zapomina i zjada po prostu śniadanie. Dziś brakuje mi czasami jeszcze karmienia, ale rekompensujemy to sobie przytulaniem i ogromną dawką czułości. Chciałabym drugie dziecko również karmić piersią. Zapewnić mu taką samą dawkę bliskości i zbudować taką więź. Owszem, matki karmiące piersią stają się niewolnikami swoich dzieci, ale jest to chyba najprzyjemniejsza i najlepiej procentująca na przyszłość forma niewolnictwa. KATARZYNA CHMIEL-GAJDA: MYŚLAŁAM O ODSTAWIENIU, ALE ZMIENIŁAM ZDANIE. TO BYŁA WSPÓLNA DECYZJA: MOJA CÓRKI I MĘŻA. Joasia ma 15 miesięcy. Od początku karmienie było dla mnie czymś wyjątkowym. Okazją do wzmacniania więzi, dawaniem cennego pokarmu, który wpłynie na odporność córki. Już wtedy wiedziałam, że chcę karmić przynajmniej rok. Do 6. miesiąca moje mleko było podstawowym pokarmem: karmiłam na żądanie. Po pół roku: dwa razy dziennie i w nocy, czasami nawet co godzinę. Mimo że nie przespałam ani jednej nocy w całości, nie wątpię w słuszność swojej decyzji. Minusem jest to, że nie mogłam uśpić córki bez piersi. Na szczęście tata czy babcia potrafili ją uśpić przez kołysanie lub śpiewanie. Kto nalegał bym odstawiła? Właściwie tylko mąż, ale rozumiem go - ciężko wstać rano do pracy, gdy dziecko budzi cię w nocy. Za to komentarze typu: "Jeszcze karmisz piersią?!" są mi obojętne. Jestem raczej dumna, bo wiem, jak wiele korzyści ma i będzie z tego miało moje dziecko. Niedawno córka zachorowała, podejrzewaliśmy rotawirusa. Lekarka uspokoiła nas, że będzie dobrze, bo karmię piersią. Faktycznie! Córka przeszła chorobę szybko i łagodnie. To był przełomowy moment decydujący o dalszym karmieniu. Ponadto zaczął się sezon przeziębień, a naturalne karmienie pomaga uniknąć infekcji. Mimo że noce bywają ciężkie, bo córka domaga się naturalnego "smoczka", jeszcze nie decyduję się na całkowite odstawienie. Będziemy za to próbować stopniowo zmniejszać liczbę karmień. DZIECI KARMIONE PIERSIĄ MAJĄ PRZEWAŻNIE PRAWIDŁOWĄ MASĘ CIAŁA. DZIĘKI KARMIENIU NATURALNEMU ICH METABOLIZM ZOSTAJE KORZYSTNIE ZAPROGRAMOWANY I ISTNIEJE U NICH MNIEJSZE RYZYKO OTYŁOŚCI I WIELU CHORÓB W PRZYSZŁOŚCI.
Alergia pokarmowa u dziecka karmionego piersią. Autor: Dr hab. n. med. Jarosław Kwiecień. Alergia pokarmowa dotyczy około 6-8% niemowląt. Choroba ta występuje głównie u dzieci karmionych mlekiem modyfikowanym. Karmienie piersią jest czynnikiem ochronnym, ale objawy alergii pokarmowej występują także u około 0,5-1% dzieci karmionych
O prawdziwych korzyściach z karmienia piersią i dla mamy i dla dziecka wiem dużo. Dużo to przy okazji słowo, które idealne opisuje ilość niekoniecznie miłych emocji targających mną kiedy czytam o korzyściach wyimaginowanych, będących wytworem radosnej twórczości tego czy innego autora, których to wytworów w sieci całkiem sporo. Tymczasem ja uważam, że karmienie mlekiem mamy można promować bez robienia z niego eliksiru zdrowia, szczęścia, młodości i generalnego wywaru z jednorożca. I nie trzeba walić kobietom ściemy żeby zechciały karmić. I o ile kwestiom zdrowotnym przyglądałam się już uważnie, o tyle kwestie emocjonalne jakoś nigdy nie znalazły się na blogu. Dziś więc mówię „sprawdzam”, bo twierdzenia jakoby „Karmienie piersią buduje więź między matką i dzieckiem” „Karmienie piersią tworzy inną jakość więzi uczuciowej matki i dziecka” „Tego rytuału (czyli karmienia piersią – przypis mój) nic nie zastąpi w tworzeniu więzi między mamą i dzieckiem” „ta niepowtarzalna więź, którą można stworzyć podczas karmienia” są w sieci na każdy rogu i to podawane jako rzecz pewna jak to, że 2+2 równa się 4. I nie, nie spędziłam na szukaniu wyżej wymienionych cytatów godzin całych by pasowały mi do tezy – to jest wszystko z pierwszych dwóch stron wyszukiwania wuja Gugla, na trzecią nawet nie zaglądałam. Nic więc dziwnego, że w ankiecie, którą przeprowadziłam wśród moich obserwatorów na jednym z kanałów social media i w której wzięło udział ponad 2400 respondentów ze stwierdzeniem „czy karmienie piersią ma wpływ na więź matki z dzieckiem” zgodziło się 86% z nich. Czy to znajduje odzwierciedlenie w literaturze naukowej? Cóż – badań nad tą kwestią jest niewiele. Pierwsza przeglądowa praca, która pochyliła się nad tą sprawą i zebrała „do kupy” wyniki dotychczasowych badań pochodzi z 2008 roku. Jej autorzy przyglądają się 6 pracom, które analizowały kwestię korelacji pomiędzy sposobem karmienia a więzią matki z dzieckiem i jedyne do czego na ich podstawie doszli, to to że wyniki są niekonkluzywne, czyli na ich podstawie nie można póki co wysnuć żadnego konkretnego i spójnego wniosku. I że to sugeruje, że znaczenie sposobu karmienia dla więzi matki i dziecka, o ile w ogóle występuje jest niewielkie. Co jasne autorzy podkreślili przy tym, że brak empirycznych dowodów nie wyklucza, że być może jakaś zależność między jednym, a drugim istnieje, tylko jest ona trudna do wychwycenia metodologicznie. Tym niemniej w konkluzji czy tam podsumowaniu artykułu jak byk stoi iż azaliż: „Badania naukowe prowadzone do tej pory nie potwierdzają powszechnego przekonania, że karmienie piersią ma korzystny wpływ na jakość więzi matka-dziecko. Propagowanie tego przekonania może natomiast spowodować niepotrzebne poczucie winy u matek, które nie mogły karmić. Zalecenia dotyczące karmienia piersią powinny się opierać wyłącznie na dobrze udokumentowanych korzyściach dla zdrowia matki i dziecka” Ale! Ale co oni tam wiedzą! Hormony u matki, która karmi piersią są nieco inne, a to przecież nie może pozostać bez wpływu, zakrzyknie pewnie cześć z was. I słusznie zakrzyknie dlatego i nad tą kwestią się pochylimy. To znaczy ja się pochylę w oparciu o kolejną pracę przeglądową tym razem z 2012 roku. Pierwsza ciekawa kwestia z niej dotyczy obserwacji ze świata zwierząt gdzie faktycznie często laktacja jest czynnikiem niezmiernie istotnym dla zainicjowania zachowań macierzyńskich – gdy chwile po porodzie zablokuje się u szczurzych matek hormony odpowiedzialne za laktacje to zachowania macierzyńskie szczurzyc ulegają znacznej redukcji. Z drugiej strony wiemy też, że u naczelnych innych niż ludzie te zmiany hormonalne odgrywają mniejszą rolę (podanie antagonistów oksytocyny u makaków wpływa redukująco jedynie na niektóre zachowania rodzicielskie, pozostałe zaś pozostają bez zmian), a tym co ma znaczenie są doświadczenia społeczne – i tak na przykład panie małpki, które nie mają własnego potomstwa szukają okazji by zająć się jakimś małym małpiątkiem i je ponosić, poiskać i zająć się takim malcem iście po macierzyńsku. I robią to mimo braku laktacji. Tym niemniej nie da się ukryć, że karmienie piersią zapewnia kobiecie dodatkową daweczkę oksytocyny więc teoretycznie matce może być łatwiej się do dziecia przywiązać i wykrzesać z siebie chęć zajęcia się nim. I rzeczywiście 3 z 4 badań, którym się tu przyjrzano przychylają się do tej tezy. W największym z nich obserwowano interakcje matki i dziecka gdy to miało 4 i 12 miesięcy przy czym matki podzielono na te, które karmiły przez przynajmniej tydzień (było ich 439) i te które w ogóle nie podjęły karmienia piersią (94). Obserwacje wykazały że te które karmiły przynajmniej tydzień miały nieco lepszej jakości interakcje z dzieckiem gdy to miało 12 miesięcy niż te matki, które w ogóle nie podjęły karmienia. Co ciekawe gdy dzieci miały 4 miesiące różnic pomiędzy grupami nie obserwowano. W dwóch kolejnych badaniach matki, które odpowiednio – 5 miesięcy po porodzie przynajmniej połowę zapotrzebowania dzieciny na jedzenie zapewniały poprzez karmienie piersią albo które karmiły po 3 miesiącach od porodu deklarowały większe przywiązanie emocjonalne do dziecka w porównaniu do deklaracji tych, które w tamtych momentach nie karmiły. Jak podkreślają autorzy pracy zbiorczej – wyniki te należy jednak interpretować z dużą ostrożnością bowiem zachowania macierzyńskie nie podlegały tu ocenie przez niezależnych obserwatorów – polegano jedynie na samodeklaracjach matek. To zaś jest o tyle istotne, że w innym badaniu zauważano, że sama chęć do podjęcia karmienia piersią – deklarowana jeszcze w czasie ciąży – wiązała się z większym wyczuciem dziecka gdy to miało 3 miesiące. Co z kolei może sugerować, że generalnie kobiety które zakładają karmienie piersią (niezależnie od tego z jakim rezultatem) mogą być po prostu bardziej wrażliwe na potrzeby dziecka (a przynajmniej jako takie się deklarować). 4 badanie, tak jak już wspomniałam nie zauważyło różnic. Autorzy podsumowują więc, że na tym etapie badań jest za wcześnie na to by orzekać czy karmienie piersią wpływa korzystniej na kształtowanie więzi matka-dziecko w porównaniu do innych form karmienia. I że, co istotne, stwierdzono, że przywiązanie, wrażliwość i wyczulenie na potrzeby dziecka tych kobiet, które nigdy nie podjęły karmienia piersią nadal były w absolutnej normie i w testach jakości relacji wypadały one dobrze, a nie że były to – jakby ktoś mógł pomyśleć – straszne, oschłe i niereagujące na potrzeby dziecka matrony. Nie – to były normalne, fajne, dobre mamy. Na koniec autorzy dodali jeszcze, że w razie czego nawet gdy się nie karmi można sprawić by oksytocyna pomogła nam na tych pierwszych etapach poprzez zapewnianie sobie dużej ilości kontaktu skóra do skóry i bycie blisko z noworodkiem – głaskanie, tulenie, noszenie – wiecie, taki złoty standard. Od czasu tamtego przeglądu, czyli 2012 roku niewiele nowych danych się pojawiło. Właściwie to o ile mi wiadomo nie pojawiły się żadne aż do teraz. Kilka dni temu opublikowano bowiem nowe badanie nad zależnością pomiędzy karmieniem a więzią. W badaniu wzięło udział 271 matek niemowląt w wieku od 1 do 9 miesięcy. Więź oceniano na podstawie kwestionariuszy wypełnianych przez matki (czyli na podstawie ich subiektywnych odczuć przelanych na standaryzowany kwestionariusz). Po analizie tychże nie zauważono różnic pomiędzy jakością więzi pomiędzy grupą karmiącą, a grupą niekarmiącą. I choć oczywiście musimy znowu zachować ostrożność interpretacyjną, bo analizom opartym o kwestionariusze nie towarzyszyła żadna inna obserwacja, to jest to kolejny kamyczek do małego wiaderka z dowodami w tej ciekawej i ważnej przecież sprawie. Biorąc pod uwagę wyniki swoich i wszystkich poprzednich badań autorzy wskazują więc, że „o ile zdrowotne i odżywcze korzyści z mleka mamy są dobrze udokumentowane, o tyle dowody na poparcie tezy o korzystnym wpływie karmienia piersią na więź są w najlepszym wypadku znikome”. Autorzy dają też kilka ciekawych informacji o oksytocynie wskazując, że najnowsze badania sugerują, że oksytocyna u rodzicieli wytwarza się także pod wpływem mimiki i wokalizacji niemowlaka, a co więcej badanie z 2013 roku sugeruje, że poziom oksytocyny u rodziców utrzymuję się na relatywnie stałym i bardzo możliwe, że uwarunkowanym osobniczo poziomie przez pierwsze 3 lata życia dziecka, co może z kolei sugerować, że wyrzut oksytocyny związany z karmieniem może tu mieć marginalne znaczenie. Ale jak zwykle potrzebujemy dalszych, dokładniejszych badań w celu potwierdzenia lub wykluczenia tych tez. I generalnie uzyskania jakiś definitywnych odpowiedzi w kategorii karmienie a wieź. No i żeby już was nie zanudzać to jeszcze przytoczę fragmencik z konkluzji tego artykułu, w którym stoi, że „karmienie piersią jest korzystne dla zdrowia i matki, i dziecka, ale powinno się zachować ostrożność przy twierdzeniach o tym, że może wspierać tworzenie więzi matki do dziecka. Informacje jakie zapewniamy rodzicom na temat korzyści płynących z karmienia piersią – zarówno te dotyczące aspektów zdrowotnych, żywieniowych, jak i emocjonalnych powinny być bowiem porządne i oparte na dowodach, i możemy zapewnić matki, że obecnie nie posiadamy dowodów sugerujących, że tworzenie ich więzi z dzieckiem ucierpi jeśli nie będą karmić piersią.” No i spoko. To teraz wam przypomnę cytaciki z początku wpisu, które to cytaciki wcale nie pochodzą z jakiś tam głupich blogasków jak mój gdzie można sobie napisać, że ziemia jest płaska i rządzą nią ludzie jaszczury, tylko z dużych albo szanowanych (a czasem i oficjalnych) źródeł. Co tam mieliśmy? – „Karmienie piersią tworzy inną jakość więzi uczuciowej matki i dziecka” – „Tego rytuału (czyli karmienia piersią – przypis mój) nic nie zastąpi w tworzeniu więzi między mamą i dzieckiem” – „ta niepowtarzalna więź, którą można stworzyć podczas karmienia” Aha. No trochu się jakby nie dostosowali do zaleceń z każdego z 3 wyżej wymienionych artykułów opartych na dostępnych dotychczas dowodach. I mnie to boli, bo jak jestem całym sercem za propagowaniem karmienia piersią, tak jeszcze bardziej jestem za tym żeby nie robić z dorosłych kobiet idiotek, którym wmówimy wszystko łącznie z tym, że jak karmią piersią to przychodzi wróżka mleczuszka i ona strzela se z takiej różdżki i robi więź magiczną i totalną. Znaczy nie no, oczywiście można nawiązać więź i bez karmienia piersią – każdy to w końcu gdzieś napisze małym druczkiem, przytaczając z dużym prawdopodobieństwem kwestię rodziców adopcyjnych – ale jednak ogólny wydźwięk jest taki, że karmienie to taki magiczny rytuał i naturalny i w ogóle jednak inna jakość tej więzi jest, prawda, niepowtarzalna taka i nic jej nie może zastąpić. Ludzie złoci, nie róbcie proszę z kobiet – zwłaszcza w jednym z najbardziej wrażliwych momentów ich życia, czyli tranzycji w matkę – infantylnych idiotek, którym trzeba cisnąć kity by zdecydowały się podjąć karmienie. Dajcie im prawdę o korzyściach płynących z karmienia i wsparcie laktacyjne. To serio wystarczy. I w dodatku zapobiegnie stygmatyzacjom i nieuzasadnionemu poczuciu winny związanemu z więzią u tych, u których z jakiś powodów karmienie się nie powiodło, nie rozpoczęło albo po prostu nie miało miejsca. edit i ps. w jednym – domorosłym Freudom i innym internetowym psychologom, którzy na podstawie powyższego artykułu wywnioskowali, że sobie dorabiam dowody i argumenty, bo nie karmiłam i mam wyrzuty sumienia – uprzejmie donoszę, że całą moją trójkę karmiłam bez najmniejszych problemów piersią – najkrócej 9 miesięcy, najdłużej roku więc możecie sobie darować tego typu radosne insynuacje. Moje doświadczenia karmienia nie mają żadnego wpływu na to co wypływa z badań i co zebrano w powyższym artykule – możecie to sami sprawdzić zerkając wprost do źródeł. Kobietom należy się prawda, a nie kity. Tyle. Jansen i wsp., 2008. Breastfeeding and the mother-infant rela-tionship—A review. Hahn-Holbrook i wsp., 2012. Breastfeeding and Maternal Mental andPhysical Health. Hairstone i wsp., 2019. Mother-infant bonding is not associated with feeding type: a community study sample. Przeziębienie a karmienie piersią. Jakie leki są dozwolone? Nawet najbardziej odporna osoba narażona jest na infekcje, szczególnie w okresie jesienno-wiosennym. Aby nie dopuścić do przeziębień w czasie karmienia piersią, matka karmiąca powinna unikać dużych skupisk ludzi i osób chorych, używać chusteczek higienicznych, myć

napisał/a: trish4 2008-04-02 13:17 Co myślicie o matkach, które karmią piersią kilkulatków (pięcio, sześciolatków!!!). Ostatnio słyszałam o bodajże siedmioletnim chłopcu, który BŁAGAŁ swoją mamę, żeby nikomu o tym nie mówila, bo tak się tego wstydził:eek: Nie wyobrażam sobie, że takie duże dziecko wchodzi matce do łózka i ssie piers, to trochę nienormalne.:confused: napisał/a: pomyXka 2008-04-03 09:34 W naszej kulturze to nie do pomyślenia,ale w niektórych całkiem na myśli kraje afrykańskie itp. Ja karmiłam dziecko piersią do 2,5 roku,a już wydawało się to niektórym między innymi z tego powodu. napisał/a: Gonia30 2008-04-03 23:47 dziewczyny ja sobie nie wobrazam karmic tyle czasy moje sostry karmiłych swoich dzieci 3 miesiące a pozatym uwazam ze to troche przesada. napisał/a: dotty 2008-04-04 00:18 Pomyłka ma rację w naszej kulturze karmienie piersią do 5 roku życia jest nie do pomyślenia...Inaczej jest w kulturze afrykańskiej i również w niektórych państwach Azji, a to dlatego, że w tamtych krajach panuje hm...niedobór odpowiedniej żywności dla dzieci, toteż matki zmuszone są do dłuższego karmienia...Ale my akurat nie jesteśmy zmuszane do tego typu działań, to też nie widzę sensu w karmieniu piersią dziecka, które może zjeść to samo co ja...Poza tym pediatrzy radzą karmić przez okres 1-1,5 to nie jest ich wymysł, ponieważ po tym okresie proces laktacji stopniowo ustaje (zmienia się skład mleka) i zostaje zaburzany ponieważ dziecko w tym czasie je więcej stałych posiłków niż składających się z mleka matki i pokarm nie jest już tak wartościowy. Później głównie już tylko gasi pragnienie, więc to że im dłużej się karmi piersią tym lepiej dla dziecka, bo mleko dostarcza wielu potrzebnych składników niezbędnych do rozwoju, to zbyt przesadzona opinia. I na litość...bez przesady w telewizji w wywiadzie jedna kobieta mówiła, że podczas porodu drugiego dziecka musiała zrobić przerwę na karmienie starszego- trzy letniego!!! A potem co?? Przy jednej piersi starsze a przy drugiej młodsze?? W ten sposób noworodek był pozbawiony 'siary' czyli pokarmu początkowego w którym znajduje się najwięcej że karmienie piersią to wspaniały czas matki z dzieckiem, ale BEZ PRZESADY!!! napisał/a: pomyXka 2008-04-04 16:12 Ddotty-przypomniałaś mi moją "historię".Ja przestałam karmić swoje 1 dziecko kiedy tylko dowiedziałam się ,że jestem w ciąży z prostu zwlekałam z tym,bo wydawało mi się to wiedziałam jak to zrobić aby dziecko tego za bardzo nie się jednak,że mała dzielnie się z tym myśleć wtedy o pokarmie dla drugiego oseska. napisał/a: GIENIA1976 2008-04-15 20:19 Ja Syna Karmiłam 3lata I Było Warto napisał/a: Ewa0705 2008-04-26 21:35 Karmiłam synka 2 lata i 2 miesiące i uważam, że każdy powinien robić tak jak uważa. Nie kierować się żadnymi radami ani lekarki (pediatra radziła mi odstawić dziecko, gdy miało ok 7,8 miesięcy:confused:) ani rodziny (teściowej bardzo się nie podobało, ze synek karmiony jest tak długo:mad:) ani znajomych. To indywidualna sprawa i decyzja każdej mamy, Ja tam zaluję tylko jednego- że nie "pociągłam" jeszcze pół roku, bo akurat podczas zimy mały chorowął parę razy i skończyło sie na antybiotykach niestety.:( napisał/a: Cikitusia 2008-05-08 18:08 Ja też nie wyobrażam sobie że można karmić dziecko tak długo, ale w krajach gdzie o jedzenie jest bardzo trudno matki karmią swoje dzieci bardzo długo. Jednak w naszej kulturze taka decyzja chyba nie byłaby zadowalająca dla wszystkich? a zwłaszcza dla naszych "życzliwych" sąsiadek które bardzo sie o nas troszczą.

ዲаσ аЙ ξеզοፂωш
Սոζ еጠՁах ነωቇеπиፆеηо лесв
Ρ ሩ аնиларсеπΔጯւо ծ
Щኪዣеժεց κէмቃсвудруԵՒτиνусенеλ ифօ φιሙυщօцθй
O wydawnictwie. Wydawnictwo NATULI to młode, innowacyjne przedsięwzięcie skierowane do dzieci i rodziców. Dajemy twórcom przestrzeń dla niezależnej myśli i kreatywności rozwijających wizję naturalnego rodzicielstwa i dzieciństwa. Opartych na bliskości, autentycznych relacjach i poszanowaniu drugiego człowieka.
Karmienie dziecka mlekiem modyfikowanym to temat, który budzi duże kontrowersje. Przyjmuje się bowiem, że najlepszym dla dziecka sposobem żywienia jest mleko matki. Niektóre z celebrytek – świadomie lub nie – zdecydowały się wyjść poza przyjęte normy, podając swoim dzieciom na świat dziecka, to jeden z najpiękniejszych momentów w życiu każdej kobiety. Od tego momentu codzienność młodej matki diametralnie się zmienia, a ona sama musi podjąć wiele trudnych decyzji dotyczących opieki nad noworodkiem. Jedną z nich jest kwestia sposobu karmienia noworodka. Panuje powszechna opinia, że najlepszym sposobem żywienia maluchów jest karmienie piersią, jednak nie każda z matek stosuje tę metodę. Oto zestawienie 10 gwiazd, które nie karmiły swoich dzieci ŚlotałaZosia ŚlotałaZosia Ślotała, to jedna z najpopularniejszych ekspertek od wizerunku i właścicielka sklepu z akcesoriami dla dzieci. Celebrytka jest żoną muzyka i biznesmena – Kamila Haidara, z którym doczekała się dwojga dzieci: córki Ranii oraz syna Leo. Mimo starań, jej przygoda z karmieniem piersią była bardzo krótka. W jednym z wywiadów Ślotała wyznała, że jako młoda mama nie potrafiła sobie poradzić z trudami karmienia przy Ranii. W przypadku Leo próby karmienia go piersią pokrzyżowała operacja ostrego zapalenia wyrostka, którą stylistka przeszła po kilkunastu dniach od narodzin z najpopularniejszych brytyjskich wokalistek – Adele została matką 19 października 2012 roku. Gwiazda wyznała w wywiadzie, że swojego synka – Angelo Adkinsa karmiła zaledwie przez 9 tygodni. Adele zaznaczyła, że nie każda matka może karmić swoje dziecko piersią, dlatego nie powinny być piętnowane z tego FryczOlga FryczDo grona matek, które zamiast piersi, zaproponowały swojemu dziecku butelkę, należy także polska aktorka, Olga Frycz. Gwiazda opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcie, na którym karmi młodszą córeczkę za pomocą butelki. Niektóre z obserwatorek skrytykowały ją za to, na szczęście w jej obronie stanęło wiele fanek, stwierdzając, że sposób karmienia dziecka nie ma znaczenia, a matka nie powinna być oceniana na tej KrupaJoanna KrupaZ karmienia piersią zrezygnowała także Joanna Krupa, która w 2019 roku została matką Ashy Leigh. Przewodnicząca jury programu Top Model nigdy nie była przekonana do naturalnej metody karmienia, jednak dla dobra dziecka postanowiła spróbować. Gwiazda od początku podkreślała, że ma zbyt mało pokarmu, dlatego bardzo szybko zamieniła pierś na KardashianKhloe KardashianKolejną matką, której karmienie piersią nie przyszło naturalnie jest Khloe Kardashian. Amerykańska celebrytka 12 kwietnia 2018 roku urodziła córkę – True Thompson. Gwiazda wyznała, że problemy z laktacją znacznie utrudniły jej początki macierzyństwa. Dopiero karmienie mlekiem modyfikowanym sprawiło, że mogła się w pełni cieszyć czasem spędzonym wspólnie z CichopekKatarzyna CichopekRównież jednej z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorek z karmieniem piersią nie było po drodze. W 2009 roku media donosiły, że Katarzyna Cichopek odstawiła swojego 2-miesięcznego wówczas synka od piersi, żeby jak najszybciej wrócić do pracy. Gwiazda nie mogła narzekać na brak obowiązków zawodowych. Cichopek pracowała wtedy na planie serialu M jak miłość oraz programu Jak ONI WrightMaddi WrightMaddi Wright to australijska gwiazda telewizyjna, która swoją popularność zawdzięcza udziałowi w jednym z programów typu reality show. Celebrytka po narodzinach drugiego syna Marlowa początkowo próbowała karmić go piersią, jednak szybko tego pożałowała. Młoda mama przyznała, że odkąd zaczęła podawać swojemu dziecku butelkę z mlekiem modyfikowanym, jest lepszą matką i żoną, a także ma więcej LopezJennifer LopezAmerykańska aktorka i piosenkarka – Jennifer Lopez otwarcie mówi o tym, że świadomie zdecydowała się na karmienie swoich bliźniąt: Maxa i Emmy za pomocą butelki. Celebrytka podjęła decyzję, która według niej była najbardziej słuszna, jednak jej stanowisko spotkało się falą krytyki. Wielu fanów zarzucało jej, że popełnia wielki błąd i nie zapewnia swoim dzieciom tego, co Beyonce razem ze swoim mężem Jay’em Z powitali na świecie córkę Blue Ivy, wokalistka karmiła ją piersią jedynie przez 10 tygodni, po czym z pełną świadomością zaczęła jej podawać mleko modyfikowane. Biorąc pod uwagę fakt, że Beyonce jest jedną z najbardziej zapracowanych gwiazd w show-biznesie, jej decyzja nie powinna nikogo JolieAngelina JolieJedna z najbardziej popularnych aktorek na świecie – Angelina Jolie jest matką sześciorga dzieci. Gwiazda zwierzyła się w jednym z wywiadów ze swoich zmagań, związanych z karmieniem piersią, przyznając, że przeszła na żywienie swoich bliźniąt Knoxa i Vivienne za pomocą butelki, kiedy miały zaledwie 3 zawodu redaktorka i copywriterka, z zamiłowania rysowniczka oraz malarka. Miłośniczka sztuki, która na co dzień spełnia się jako mama.

Dodatkowo takie problemy jak nawał, zastój pokarmu, poranione brodawki sutkowe czy nieprawidłowe uchwycenie brodawki sutkowej przez dziecko, to powszechne, ale przez młodą mamę trudne do zniesienia, dolegliwości. Wiążą się z bólem i ogromnym dyskomfortem. Często obniżony nastrój po porodzie wcale nie ułatwia radzenia sobie z

Fotolia Opinia, że karmienie piersią psuje biust, jest szkodliwym mitem, który nie ułatwia mamom decyzji o podjęciu długiego karmienia. A jaka jest prawda? Sprawdź! Karmienie piersią psuje biust? To mit! Według naukowców, karmienie piersią tylko w małym stopniu zmienia kształt piersi – główną przyczyną jest ciąża i związany z nią przyrost masy oraz rozciąganie się tkanki łącznej podtrzymującej pierś. Drugim, po ciążowym przyroście wagi, powodem zmiany kształtu biustu jest źle dobrany stanik: ze zbyt małą miseczką i zbyt szerokim paskiem, który nie zapewnia piersiom odpowiedniego podtrzymania (warto w doborze stanika skorzystać z rady brafiterki). Zobacz, jak wybrać stanik do karmienia: Nie kupuj stanika za wcześnie, najlepiej pierwszy model kupić tuż przed porodem. Wtedy będziesz miała pewność, że kupisz odpowiedni rozmiar. Weź pod uwagę, że w okresie stabilizowania się laktacji (pierwsze 2-4 tygodnie) biust może mieć rozmiar jeszcze większy niż pod koniec ciąży! Biustonosz powinien być wykonany z naturalnego materiału np. bawełny i nie powinien mieć fiszbin, aby nie uciskały delikatnego gruczołu. Powinien mieć odpinane klapki i szerokie, wygodne ramiączka. Po odpięciu klapki, pozostałe elementy nie powinny opinać i uciskać piersi. Nie powinny ograniczać dziecku dostępu do brodawki i otoczki piersi. Żeby uniknąć po porodzie dalszych niekorzystnych zmian wyglądu piersi, warto pilnować wagi i nie starać się zbyt szybko (nie więcej niż 0,5 kg na tydzień) zrzucić pociążowych kilogramów. Także zakończenie karmienia nie powinno odbywać się z dnia na dzień. Stopniowe zmniejszanie liczby karmień pozwala na łagodne „wyciszanie” produkcji mleka, dzięki czemu piersi się nie przepełniają. Konsultacja: Dr n. med. Magdalena Nehring-Gugulska, międzynarodowy konsultant laktacyjny, dyrektor centrum nauki o laktacji, Zadbany biust młodej mamy - wszystko zaczyna się w ciąży Choć ciąża i karmienie dziecka nie są łaskawe dla twoich piersi, możesz sporo zrobić, aby odzyskały dawny kształt. Kiedy i jak zacząć działać? Już w okresie ciąży zachodzi większość zmian, które będą miały wpływ na wygląd piersi po porodzie, dlatego ważne jest abyś systematyczną pielęgnację rozpoczęła jak najszybciej. Jak dbać o biust w czasie ciąży? W pierwszym trymestrze ciąży, pod wpływem estrogenu i progesteronu, piersi zaczynają zwiększać swoją wagę. Zdarza się, że tempo ich rozrostu jest tak szybkie, że pojawiają się rozstępy . Na skutek działania siły ciążenia, biust zaczyna opadać , gdyż skóra nie jest w stanie go utrzymać. Aby zapobiec utracie elastyczności piersi należy stosować kosmetyki zawierające składniki napinające skórę i poprawiające mikrokrążenie krwi. Warto, aby zapobiegały także powstawaniu rozstępów. Kosmetyk nakładaj ruchem okrężnym, zaczynając od dołu i kierując się ku górze. Biorąc prysznic, kieruj naprzemiennie strumień raz ciepłej raz zimnej wody – zabieg ten poprawi ukrwienie skóry, co korzystnie wpłynie na jej jędrność. Istotne jest także wzmacnianie mięśni klatki piersiowej – jeżeli nie masz czasu ćwiczyć na siłowni, wykonuj proste ćwiczenia w domu – unoszenie handelek (lub nawet butelek z wodą). Kilkakrotnie w ciągu dnia możesz złożyć dłonie jak do modlitwy, rozkładając szeroko łokcie, a następnie naciskając dłonią o dłoń z maksymalną siłą przez kilka sekund. Bardzo ważne jest także noszenie odpowiedniego stanika . Powinien od dobrze podtrzymywać piersi i zapobiegać ich opadaniu. W okresie karmienia unikaj staników, które mogą podrażnić biust. Powinnaś zrezygnować z noszenia biustonoszy typu „push up”, a także z takiego, który spłaszcza brodawki . Istotne jest, aby biustonosz nie był zbyt ciasny, a kształt miseczek odpowiadał naturalnemu ułożeniu piersi. Co pomoże po porodzie na wrażliwe brodawki? W okresie karmienia częstym problemem młodych mam są podrażnione brodawki .... Adobe Stock Biustonosze do karmienia [Przegląd] Biustonosz do karmienia powinien dobrze podtrzymywać piersi i zapewniać do nich łatwy dostęp. Poza tym musi być wygodny i powinien być ładny. Zobacz nasze propozycje. Każda świeżo upieczona mama, która zamierza karmić piersią, powinna zaopatrzyć się w odpowiedni stanik . Dzięki niemu bez problemu nakarmi maleństwo w miejscu publicznym i będzie pięknie wyglądać. Warunek jest jeden – biustonosz trzeba wybierać z głową! Spis treści: Różnice w biustonoszach do karmienia Jaki stanik do karmienia wybrać Modele biustonoszy: Biustonosz z fiszbiną, 19 zł Gładki z wkładkami gratis, 30 zł Ciążowy i do karmienia Mitex, 45 zł Stanik Alles MaMa Easy, 65 zł Stanik do karmienia Naturana, 95 zł Biustonosz Alles Laetizia, 100 zł Bezszwowy Carrivel, 160 zł Bez zbędnych ozdób Anita, 245 zł Różnice w biustonoszach do karmienia Najważniejsza różnica polega na sztywności stanika . Do wyboru są całkiem miękkie, bez żadnych usztywnień, z fiszbinami oraz takie z usztywnionymi miseczkami i fiszbinami. Można więc wybrać taki, jaki najbardziej się lubi i jaki najlepiej podeprze piersi. Drugą dużą różnicą jest wygląd staników . Niektóre są bardzo proste, inne wyglądają jak ozdobna seksowna bielizna. Jaki wybierzesz, zależy wyłącznie od ciebie. W dzisiejszych czasach nawet karmiąca mama może czuć się sexy. Ostatnią różnicą jest cena. Można kupić stanik za 15 zł, ale i taki za 250 zł. Warto pamiętać, że za ceną idzie zwykle jakość . Te droższe będą nie tylko wygodniejsze i bardziej komfortowe dla skóry, ale też o wiele trwalsze. Jaki stanik do karmienia wybrać Dobrze jest mieć dwa typy biustonoszy do karmienia: na noc i na dzień . Poza tym możesz wybierać stanik o dowolnym wyglądzie – skromniejszy lub bardziej ozdobny. Warto też wziąć pod uwagę rozmiar piersi. Stanik na noc Do nocnego karmienia warto sprawić sobie biustonosz całkiem miękki . Piersi w nocy nie muszą być tak bardzo podpierane, za to ważne jest, by nocny... Materiały prasowe ANITA Stanik do karmienia Ładne i jędrne piersi po ciąży to nie tylko zasługa genów. O wiele większe znaczenie ma odpowiednio dobrany stanik do karmienia. Podpowiemy ci, jak taki znaleźć. Kobiety noszą biustonosze od ponad stu lat, ale nadal większość z nich nie zna prawdziwego rozmiaru swoich piersi i nie potrafi dobrać stanika. To niedobrze, bo tylko prawidłowo dobrany biustonosz będzie wygodny, zdrowy dla piersi i dla kręgosłupa. Ma to znaczenie zwłaszcza podczas karmienia. Kiedy kupować stanik do karmienia Teoretycznie najlepszy czas na zakup stanika do karmienia to okres między 8. a 9. miesiącem ciąży . Pod wpływem hormonów obwód pod piersiami zwiększa się i w tym momencie jest już ustabilizowany. Oczywiście możesz wybrać się do sklepu już po narodzinach dziecka. Wtedy nie musisz dobierać miseczek z zapasem, wystarczy, że będą akurat. Przed zakupem stanika do karmienia zmierz się dokładnie Zacznij od obwodu pod biustem. Zmierz go centymetrem krawieckim – na wydechu! Pamiętaj, by linia centymetra była dokładnie w poziomie. Swój wynik pomniejsz o pięć i zaokrąglij w dół do najbliższej „piątki”, czyli jeśli wyszło 78, to twój rozmiar wynosi 70 . Teraz zmierz obwód biustu w jego najszerszym miejscu (np. na wysokości sutków). Możesz to zrobić w miękkim biustonoszu. Różnica między zaokrąglonym do „piątki” obwodem pod biustem a obwodem piersi będzie decydowała o rozmiarze miseczek. Sprawdź rozmiar swojego biustu Właściwego rozmiaru stanika szukaj w tabeli producenta lub poproś ekspedientkę, by podpowiedziała ci, który rozmiar będzie pasował. Stanik do karmienia koniecznie przymierz Każdy producent bielizny ma inne materiały i mogą one różnić się nie tylko fakturą ale i rozciągliwością. U kobiet, które mają dużą różnicę między obwodem pod biustem i w biuście, taki rozciągliwy materiał nie utrzyma prawidłowo dużych piersi. Poza tym każda kobieta ma nieco inny kształt i rozstaw biustu. A w okresie karmienia piersi są szczególnie wrażliwe, dlatego ważne jest, byś nosiła wygodny stanik.... Jak pobrać i aktywować bon turystyczny: instrukcja rejestracji na PUE ZUS (krok po kroku) Ukraińskie imiona: męskie i żeńskie + tłumaczenie imion ukraińskich Mądre i piękne cytaty na urodziny –​ 22 sentencje urodzinowe Ile wypada dać na chrzciny w 2022 roku? – kwoty dla rodziny, chrzestnych i gości Gdzie nad morze z dzieckiem? TOP 10 sprawdzonych miejsc dla rodzin z maluchami Ospa u dziecka a wychodzenie na dwór: jak długo będziecie w domu? Czy podczas ospy można wychodzić? 5 dni opieki na dziecko – wszystko, co trzeba wiedzieć o nowym urlopie PESEL po 2000 - zasady jego ustalania Najczęściej nadawane hiszpańskie imiona - ich znaczenie oraz polskie odpowiedniki Gdzie można wykorzystać bon turystyczny – lista podmiotów + zmiany przepisów Urlop ojcowski 2022: ile dni, ile płatny, wniosek, dokumenty Przedmioty w 4 klasie – czego będzie uczyć się dziecko? 300 plus 2022 – dla kogo, kiedy składać wniosek? Co na komary dla niemowląt: co wolno stosować, czego unikać? Urwany kleszcz: czy usuwać główkę kleszcza, gdy dojdzie do jej oderwania? Bon turystyczny – atrakcje dla dzieci, za które można płacić bonem 300 plus dla zerówki w 2022 roku – czy Dobry Start obejmuje sześciolatki? Jak wygląda rekrutacja do liceum 2022/2023? Jak dostać się do dobrego liceum?
W kategorii karmienie piersią znajdują się artykuły niemowlęce takie, jak laktatory, wkładki laktacyjne czy osłonki piersi, zaś w kategorii karmienie butelką takie akcesoria dla niemowląt, jak butelki, podgrzewacze i sterylizatory. W ramach portofio marki LOVI produkty do karmienia piersią zajmują szczególne miejsce. Internauci oskarżają kobietę o wykorzystywanie seksualne jej dzieci. Powodem jest karmienie piersią przez ponad pięć lat. Krytykowana mama twierdzi, że to wzmocniło jej więź z dziećmi i przekonuje, że przedłużone karmienie ma same plusy. Zobacz film: "Tydzień Promocji Karmienia Piersią" spis treści 1. Karmienie piersią dużego dziecka 2. Karmienie piersią - tabu 1. Karmienie piersią dużego dziecka 36-letnia Gaëlle Meheut z Port-Vila w Vanuatu, była karmiona piersią do trzeciego miesiąca życia. Kiedy sama zaszła w ciążę ze swoim pierwszym dzieckiem, 5-letnim Ewenem, nie planowała karmić go piersią przez dłuższy czas. "Przed urodzeniem dzieci nigdy nie wyobrażałam sobie karmienia piersią przez tak długi czas, a nawet w ogóle. We Francji średni czas karmienia piersią wynosi siedemnaście tygodni. Nasze pierwsze dziecko karmiliśmy również butelką, żeby Benoît też mógł dzielić te cenne chwile z maleństwem" – mówi Gaëlle. Kobieta opowiedziała historię, którą usłyszała w szpitalu. Położna przyznała, że niektórzy ludzie byli zszokowani, kiedy widzieli, że karmiła piersią swoje dziecko do czwartego roku życia. Gaelle karmi swoje dzieci (Facebook) Gaëlle i Benoît są także rodzicami 3-letniej córki Maii, która również jest karmiona piersią. Kobieta karmi w sumie od pięciu lat i trzech miesięcy, a nawet ćwiczy karmienie tandemowe z Ewenem i Maią. Twierdzi, że doświadczenie karmienia piersią w tym samym czasie wzmocniło ich więź z rodzeństwem. "Cieszę się też, że karmię piersią w tandemie. Chciałam to zrobić dla wzmocnienia ich więzi" - wyjaśniła mama. Karmienie piersią (Facebook) Ewen pierwotnie krótko był karmiony piersią. Gdy Gaëlle była w ciąży z Maią, przestała praktykować. Jednak po porodzie kobieta postanowiła wrócić do rytuału, ponieważ produkowała bardzo dużo pokarmu. "Nadal dążę do naturalnego odstawienia go od piersi. To już duże dziecko ma pięć lat. Czasami kończę jako szalona mama z dziećmi, które utknęły na piersiach" – dodaje. 2. Karmienie piersią - tabu Każdy dzień jest inny, ale przeciętnie Gaëlle karmi Ewena do trzech, a Maię od pięciu do dziesięciu razy dziennie. Uważa, że w zależności od okoliczności ważne jest, aby mieć granice i chronić zdrowie psychiczne dzieci. Gaëlle nie karmi swoich pociech, gdy budzą się w nocy, zamiast tego oferuje im wodę lub zwykłe mleko przed snem. Kobieta nie narzuciła sobie konkretnego terminu, kiedy przestanie karmić piersią. Teraz odkryła, że jej pasją jest przełamywanie piętna otaczającego karmienie piersią. Pomimo jej pozytywnego podejścia, Gaëlle otrzymała kilka negatywnych komentarzy. Ludzie pytali, kiedy karmienie piersią zamienia się w wykorzystywanie seksualne lub kazirodztwo. Niektórzy sugerowali również rozszerzenie diety dzieci, co już ma miejsce. Gaelle i Ewen (Facebook) "Otrzymałam niestosowne komentarze od pijanych przyjaciół z Francji, co było dość obrzydliwe. Kiedy Ewen miał dwa lata, a Maia dopiero się urodziła i udostępniłam zdjęcie, na którym karmię ich oboje, ktoś napisał, że chciałby się z nimi zamienić" – mówi kobieta. Gaëlle nie chce, aby kobiety, które zdecydowały się nie karmić piersią, były winne swoich wyborów. Chce tylko znormalizować ten proces, aby kobiety czuły się upoważnione do karmienia swoich dzieci w dowolny sposób. Rodzina Gaelle (Facebook) "Nie chodzi o to, aby kobiety czuły się winne, że nie karmią piersią, ale o znormalizowanie przedłużonego karmienia i sprawienie, by czuły się dobrze ze sobą" - powiedziała. Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez Polecane polecamy Istnieje wiele dowodów, że karmienie piersią jest podstawą przetrwania dzieci. W krajach o niskim i średnim dochodzie niemowlęta, które otrzymały w okresie pierwszych 6 miesięcy życia także inne pokarmy i płyny oprócz pokarmu matki, były 2,8 razy bardziej narażone na zgon niż te, które były karmione wyłącznie piersią

Karmienie piersią to najlepsze, co możesz zaoferować swojemu dziecku. Mleko matki jest niezwykle wartościowe, bowiem natura stworzyła je tak, aby zawierało w swoim składzie wszystko to, czego potrzebuje maluszek do prawidłowego rozwoju. Chociaż przystawianie dziecka do piersi dla wielu osób jest czymś całkowicie naturalnym, to nie brakuje też ludzi, które odnoszą się do tego tematu negatywnie. To głównie takie osoby odpowiedzialne są za kreowanie mitów związanych z karmieniem noworodka piersią. Zanim dasz im wiarę, przekonaj się, co jest prawdą, a co lepiej traktować z przymrużeniem oka! Dlaczego warto karmić piersią? Masz poranione brodawki, a piersi bolą Cię z powodu zastojów mlecznych. Bliskie osoby mówią Ci, żebyś przestała karmić naturalnie i przestawiła się na karmienie butelką? Twierdzą, że mleko modyfikowane dorównuje naturalnemu pokarmowi? Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) nie bez powodu propaguje wyłączne karmienie piersią przez sześć pierwszych miesięcy życia. Mleko mamy jest niezwykłe, ponieważ dostosowuje się do potrzeb niemowlęcia – jest lekkostrawne i łatwo przyswajalne. Stanowi jednocześnie pokarm i napój, dlatego nie wymaga dopajania maluszka. Karmienie dziecka piersią niesie za sobą szereg korzyści, w tym między innymi: lepszy stan zdrowia i lepsza odporność niemowlaka,zmniejszenie ryzyka rozwoju chorób układu oddechowego, układu pokarmowego i cukrzycy,zmniejszenie ryzyka otyłości i problemów z cholesterolem,bliskość i poczucie bezpieczeństwa (dla obojga). Na zachętę dla niezdecydowanych możemy wymienić także szereg korzyści dla karmiącej mamy, w tym: złagodzone dolegliwości w okresie połogu,szybsza utrata zbędnych kilogramów i powrót do figury sprzed ciąży,zmniejszenie ryzyka zachorowania na raka piersi i jajnika,zmniejszenie ryzyka nadciśnienia i chorób układu krążenia po menopauzie. Jak, gdzie i z czego powstaje mleko kobiece? „Nie jedz tego, bo dziecko będzie bolał brzuszek„. „Dziecko źle się czuje, bo na pewno najadłaś się czegoś niezdrowego„. Czy słyszałaś już takie uwagi na temat karmienia piersią? Rozprawmy się z tymi mitami raz na zawsze. Aby je obalić, musimy zrozumieć jak, gdzie i z czego powstaje kobiece mleko. Pokarm mamy wytwarzany jest w gruczołach piersiowych – w pęcherzykach mlecznych. Są one zbudowane z komórek nazywanych laktocytami. Ich zdolność do pobierania składników odżywczych prosto z krwi mamy pozwala syntetyzować je i wydzielać substancję o niezwykłej wartości – mleko kobiece. Kobiecy pokarm nie powstaje więc z tego, co znajdzie się w żołądku karmiącej, lecz z tego, co zostało wchłonięte do krwi z jelit. Będą to zatem węglowodany, tłuszcze czy aminokwasy. Coś ciężkostrawnego dla mamy, nie będzie ciężkostrawne dla dziecka i nie wywoła bólu brzuszka. Inną sprawą są reakcje alergiczne, które faktycznie mogą wystąpić po spożyciu przez karmiącą alergenu. W takim przypadku konieczne jest stosowanie diety eliminacyjnej, ale nie zaprzestanie karmienia piersią! Mleko mamy jest najkorzystniejsze dla małych alergików. Jak długo powinnam karmić piersią? „Takie duże dziecko, a jeszcze przy piersi?” – czy słyszałaś już takie docinki? Zastanawiasz się, jak długo możesz karmić swoje dziecko? Odpowiedź jest prosta: tak długo jak tego potrzebujecie! Specjaliści zalecają karmić niemowlęta wyłącznie piersią przynajmniej do ukończenia przez nie 6. miesiąca życia. Później stopniowo wprowadzamy do diety pokarmy uzupełniające, ale nadal podstawą żywienia pozostaje mleko. Kaszki czy obiadki z warzyw mają jedynie przyzwyczaić malucha do nowych smaków i konsystencji, a także powoli przygotować układ pokarmowy do ich skutecznego trawienia. Karmić piersią możesz nawet do ukończenia przez dziecko 2. roku życia. Tak naprawdę proces ten przypomina nieco negocjacje. Dziecko je coraz więcej stałych pokarmów, a coraz rzadziej ssie pierś. Skutkiem tego jest naturalne odstawienie malucha – bez obaw o zastoje mleczne i inne problemy laktacyjne. Jak powinno wyglądać karmienie piersią? „Na pewno źle przystawiasz i dlatego dziecko się nie najada„. Nie pozwól innym się oceniać – naucz się rozpoznawać, czy prawidłowo przystawiasz maleństwo do piersi i nie słuchaj „złotych porad” osób, które tłumaczą Ci jak masz karmić swoje dziecko. O tym, czy mały człowiek się najada świadczą następujące przesłanki: Podczas karmienia nie odczuwasz bólu ani dyskomfortu – brodawka sutkowa znajduje się niemal w całości w buzi dzieckaNiemowlak aktywnie ssie pierś, co jest słyszalne (odgłos przełykania)Po karmieniu pierś jest wyraźnie mniej napełniona, miękka i rozluźniona,Maluszek po jedzeniu jest zadowolony, spokojny, szybko zasypiaDziecko moczy przynajmniej 6 pieluszek na dobę i prawidłowo przybiera na wadze (dobowo około 21 gram) Do wyboru masz kilka pozycji do karmienia i żadna z nich nie jest „lepsza” od pozostałych. To Ty i Twoje dziecko musicie przekonać się w praktyce, jak jest Wam wygodniej. O prawidłowe techniki karmienia możesz zapytać położną w szpitalu lub doradcę laktacyjnego. Pamiętaj, że laktacja będzie będzie normowała się stopniowo z każdym kolejnym tygodniem ciąży, dlatego nie przejmuj się nadmiarem lub niedoborem pokarmu. To dziecko poprzez ssanie reguluje ilość produkowanego mleka. Przystaw je raz do jednej, raz do drugiej piersi (naprzemiennie) i karm tak długo, jak malec tego potrzebuje – niemowlak sam puści pierś i prawdopodobnie zaśnie. A co z teoriami pod tytułem „Masz za mało pokarmu i dziecko się nie najada„? To kolejny mit, który niestety bardzo często zniechęca młode mamy karmiące piersią. To, że dziecko płacze i stale domaga się piersi wcale nie musi świadczyć o głodzie. Po prostu w objęciach mamy maluch czuje się najbezpieczniej, dlatego niejako „wymusza” ciągłe karmienia. Jeśli dziecko rośnie prawidłowo, nie musisz dokarmiać go mlekiem modyfikowanym. Karmienie piersią kontra odżywianie Dieta matki karmiącej to główne źródło mitów dotyczących mleka mamy. Obalmy je więc raz na zawsze! Karmiąca mama nie może pić kawy – MIT Młodej mamie w okresie karmienia wolno wypić nawet 2 kawy dziennie. Jest to bezpieczna dawka kofeiny, która nie spowoduje żadnych reakcji niepożądanych u dziecka. Karmiąca mama może pić alkohol – MIT! Spożyty nawet w najmniejszej ilości alkohol może być szkodliwy dla dziecka. Jeśli chcesz napić się odrobiny wina czy innego trunku, odciągnij wcześniej mleko, którym będziesz mogła karmić niemowlaka zanim alkohol opuści Twój organizm. Zjedzenie przez mamę wzdymających produktów wywoła kolkę u dziecka – MIT! To chyba najmocniej ugruntowany mit dotyczący diety karmiącej mamy. Powtarzamy więc, że mleko nie jest produkowane z jedzenia, lecz z substancji odżywczych pozyskanych w procesie trawienia. Problem wzdęć może dotyczyć jedynie mamy, a nie dziecka. Karmiąca mama nie może spożywać potencjalnych alergenów – MIT! Na okres karmienia piersią nie musisz wyłączać z diety orzechów, cytrusów czy czekolady. Alergeny, co prawda, wnikają w mleko mamy, ale nie wywołują alergii. Mogą ją natomiast uaktywnić, dlatego dziecko należy stale obserwować. Dopiero po zauważeniu objawów uczulenia, karmiąca mama powinna pomyśleć o diecie eliminacyjnej. Karmiąc piersią można jeść bez limitów – MIT! Karmienie piersią pozwala szybciej wrócić do sylwetki sprzed ciąży, ponieważ zwiększa zapotrzebowanie kaloryczne mamy o około 500 kcal dziennie. Jeśli jednak będziesz objadać się bez opamiętania, z pewnością osiągniesz odwrotny rezultat. W okresie karmienia jedz zdrowo, tak samo jak w okresie ciąży. Różnorodne i dobrze zbilansowane posiłki pozwolą Ci zadbać o najlepszą jakość mleka. Sprawią również, że łatwiej stracisz zbędne kilogramy. Karmienie piersią przynosi korzyści dla matki i dziecka, dlatego nie daj się zwariować i nie słuchaj niesprawdzonych, przekazywanych z pokolenia na pokolenie teorii. Problemy z laktacją rozwiązuj we wsparciu lekarza lub położnej środowiskowej. Nie przejmuj się też pierwszymi niepowodzeniami i nie rezygnuj z karmienia zbyt pochopnie. To najlepszy, najtańszy i najwygodniejszy sposób żywienia niemowląt! Angelika WoszczyńskaMama pary Małych Indywidualistów stara się znaleźć odpowiedzi, które mogą nurtować wszystkich przyszłych i obecnych rodziców. Piszę z doświadczenia. Robię research. Jestem tu po to, aby podsuwać Wam gotowe rozwiązania każdego problemu. Czytajcie. Komentujcie. Poznajmy się bliżej.

Dzieci nadal wymagają szczególnej opieki z uwagi na możliwe powikłania zdrowotne. Efektywne karmienie piersią, zapewniające wcześniakowi stały wzrost, jest możliwe przy wsparciu specjalistów od 35. tygodnia. Zalecenia specjalistów Karmienie piersią i mleko matki. Złotym standardem żywienia małych dzieci jest karmienie piersią. Zgodnie ze swoją misją, Redakcja dokłada wszelkich starań, aby dostarczać rzetelne treści medyczne poparte najnowszą wiedzą naukową. Dodatkowe oznaczenie "Sprawdzona treść" wskazuje, że dany artykuł został zweryfikowany przez lekarza lub bezpośrednio przez niego napisany. Taka dwustopniowa weryfikacja: dziennikarz medyczny i lekarz pozwala nam na dostarczanie treści najwyższej jakości oraz zgodnych z aktualną wiedzą medyczną. Nasze zaangażowanie w tym zakresie zostało docenione przez Stowarzyszenie Dziennikarze dla Zdrowia, które nadało Redakcji honorowy tytuł Wielkiego Edukatora. Sprawdzona treść data publikacji: 11:00, data aktualizacji: 13:35 ten tekst przeczytasz w 7 minut Karmienie piersią to naturalny sposób karmienia niemowląt. Zalecane jest zarówno przez Europejską jak i przez Amerykańską Akademię Pediatrii jako najlepszy i najbardziej wartościowy sposób żywienia dzieci od urodzenia. Zapewnia ono dziecku prawidłowy przyrost na wadze oraz optymalny stan zdrowia. Badania potwierdzają, że dzieci karmione naturalnie są lepiej rozwinięte ruchowo i intelektualnie. Karmienie piersią jest nie tylko najlepszym rozwiązaniem żywieniowym dla dziecka, ale przynosi również duże korzyści karmiącej matce. Shutterstock Potrzebujesz porady? Umów e-wizytę 459 lekarzy teraz online Korzyści karmienia piersią dla dziecka Wśród korzyści z karmienia piersią odnoszonych przez dziecko możemy wyróżnić korzyści bezpośrednie, czyli ujawniające się w trakcie karmienia oraz długoterminowe, które występują już po zakończeniu okresu karmienia piersią. Do korzyści bezpośrednich należą stymulacja dojrzewania i rozwoju motoryki przewodu pokarmowego, usprawnienie systemu ochrony przeciwbakteryjnej oraz obrona przed ostrymi infekcjami. Eksperci dowodzą, że hormony zawarte w mleku matki ( kortyzol, insulina czy hormony tarczycy) mogą wpływać na rozwój przewodu pokarmowego oraz usprawnienie funkcjonowania jego błony śluzowej. Podobne właściwości przypisuje się czynnikom wzrostu czy wolnym aminokwasom. Motorykę przewodu pokarmowego poprawiają mediatory takie jak neurotensyna czy motylina. Czynniki przeciwzapalne (np. interleukina 10) wygaszają stan zapalny, jaki może pojawić się w jelicie oraz redukują ryzyko rozwoju martwiczego zapalenia jelit u noworodków (NEC- necrotizing enterocolitis). Przed NEC chronią również zawarte w mleku matki immunoglobuliny IgA i IgG, które zwiększają odporność organizmu. Mleko kobiece zawiera wiele czynników przeciwbakteryjnych, które swoją skuteczność zawdzięczają odporności na działanie enzymów trawiennych. Działają one miejscowo, tzn. bezpośrednio na błony śluzowe przewodu pokarmowego, dróg oddechowych czy dróg moczowych. Najważniejsze z nich to białka: sekrecyjna immunoglobulina A (sIgA), laktoferryna i lizozym. Do produkcji sIgA dochodzi w momencie ekspozycji kobiety na obce antygeny, zarówno oddechowe jak i te dostające się do organizmu drogą pokarmową. SIgA produkowane są przez mastocyty w gruczołach sutkowych kobiety, a następnie wydzielane są do mleka. Spożywający je wraz z mlekiem matki noworodek, a później niemowlę ma zapewnioną bierną odporność na te antygeny. Jest to niezwykle ważne, ponieważ organizm dziecka nie posiada zdolności do ich produkcji aż do końca trzeciego miesiąca życia. Ilość sIgA potrzebną do zapewnienia prawidłowej odporności osiąga dziecko dopiero około pierwszego roku życia. Laktoferryna wiążąc żelazo, które jest niezbędne do wzrostu bakterii, ogranicza ich ekspansję. Skutkiem działania lizozymu jest rozpad komórek bakterii. Kolejny ważny składnik mleka kobiecego to tzw. długołańcuchowe, wielonienasycone kwasy tłuszczowe, których pozbawione jest mleko krowie. Odpowiadają one za mielinizację ośrodkowego układu nerwowego, czyli dojrzewanie mózgu dziecka, a także jego wzroku. Efektem działania tych kwasów jest poprawa ostrości widzenia u dziecka. Wolne kwasy tłuszczowe odgrywają także dużą rolę w zwalczaniu infekcji. Dzięki swoim właściwościom podobnym do detergentów, umożliwiają niszczenie wirusów, bakterii i pierwotniaków np. Giardia lamblia. Wodorowęglany zawarte w mleku matki zmieniają natomiast skład flory bakteryjnej jelita umożliwiając wzrost gatunków Bifidobacrium oraz Lactobacillus. Bakterie te w korzystny sposób regulują pracę przewodu pokarmowego poprzez wypieranie patogennej flory bakteryjnej. Mleko ludzkie zawiera także elementy komórkowe układu odporności, takie jak białe krwinki, z których większość stanowią neutrofile i makrofagi, odpowiedzialne głównie za fagocytozę, czyli zabijanie komórek bakterii. Mleko kobiece w porównaniu z mlekiem modyfikowanym zmniejsza ryzyko zachorowania na infekcje bakteryjne, w okresie, kiedy jest nim karmione. Jeśli dziecko zachoruje przebieg infekcji jest łagodniejszy i krótszy. Dzieci te rzadziej wymagają leczenia ambulatoryjnego czy też hospitalizacji, a śmiertelność wśród nich jest mniejsza. Dzieci karmione piersią rzadziej chorują na infekcje przewodu pokarmowego, dolnych dróg oddechowych, ostre i nawracające zapalenie ucha środkowego czy infekcje dróg moczowych. Badania dowiodły, że nieżyt żołądkowo-jelitowy występuje u 3% dzieci karmionych piersią w porównaniu do 15,7% dzieci karmionych mlekiem modyfikowanym w ciągu pierwszych 13 tygodni ich życia. Dzieci, które były karmione piersią zgodnie z wytycznymi, w późniejszym okresie życia są lepiej chronione przed ostrymi infekcjami, nadwagą, otyłością oraz chorobami przewlekłymi takimi jak cukrzyca, choroba niedokrwienna serca czy nieswoiste zapalenia jelit. Ponadto rzadziej zapadają na choroby nowotworowe i osiągają lepszy rozwój psychoruchowy. Naukowcy nie potrafią jednoznacznie powiedzieć w jakim mechanizmie dochodzi do zmniejszenia ryzyka otyłości u tych dzieci. Najprawdopodobniej dzieci karmione piersią potrafią same umiejętnie regulować podaż energii z pokarmu i w ten sposób unikać gwałtownego przyrostu masy. Zauważmy, że dzieci tak karmione jedzą nawet do 12 razy na dobę i najczęściej nie są otyłe. Wynika to także z unikatowego składu mleka ludzkiego, którego najważniejszym składnikiem są białka. Chociaż ich zawartość w mleku kobiecym jest mniejsza niż w mleku krowim, proporcje białek serwatkowych do kazeinowych są optymalne i bardzo łatwo przyswajane przez młody organizm, co w pełni zabezpiecza jego zapotrzebowanie. W składzie mleka kobiecego są ponadto niezbędne witaminy (konieczna jedynie suplementacja witaminy D3) w ilości potrzebnej do rozwoju dziecka. Badania dowodzą, że karmienie piersią zmniejsza całkowite ryzyko zachorowania na raka okresu dziecięcego, chłoniaka czy białaczkę. Karmienie piersią ma istotny wpływ na ograniczenie niektórych modyfikowalnych czynników ryzyka choroby niedokrwiennej serca, takich jak dyslipidemia czy otyłość. Mleko matki nie stymuluje odpowiedzi komórkowej w takim stopniu jak mleko krowie, dlatego też uważa się, że zmniejsza ryzyko zachorowania zwłaszcza na cukrzycę typu 1, ale także typu 2. Mleko kobiece jest immunologicznie czynną mieszaniną, która wywiera również inne długoterminowe korzystne efekty. Należą do nich zmniejszenie ryzyka wystąpienia atopowego zapalenia skóry, napadów świszczącego oddechu oraz infekcji dolnych dróg oddechowych, a ponadto alergii na białka mleka krowiego we wczesnym dzieciństwie. Niektóre badania wykazują silny wpływ karmienia piersią, a zwłaszcza długości jego trwania na lepszy rozwój psychoruchowy dziecka w przyszłości. Ponadto karmienie piersią zmniejsza poziom stresu u dziecka, za co odpowiedzialne są najprawdopodobniej hormony oksytocyna i prolaktyna, których rola polega na umocnieniu więzi pomiędzy matką i dzieckiem oraz zwiększeniu odporności na niekiedy bolesne procedury medyczne. Korzyści karmienia piersią dla matki Karmienie piersią umożliwia wytworzenie niezwykłej i silnej więzi pomiędzy matką i dzieckiem. Obecnie dąży się do tego, aby dziecko zaraz po urodzeniu, o ile jego stan zdrowia na to pozwoli, znalazło się w ramionach matki. Jest to moment niezwykle istotny zarówno dla matki jak i dla dziecka, które odczuwa, że jest w bezpiecznym miejscu. Po około godzinie samo zaczyna szukać jedzenia i wtedy należy rozpocząć pierwsze karmienie, które później mama kontynuuje „na żądanie”. Zapewnia to zmniejszenie dolegliwości u kobiety w okresie połogu. Ponadto przyspiesza powrót mamy do dobrej kondycji fizycznej. Karmienie piersią zmniejsza ryzyko zachorowania na raka piersi i jajnika u karmiącej mamy, chroni ją także przed zachorowaniem na osteoporozę w wieku podeszłym. Nie należy zapominać równocześnie, że jest to bardzo wygodny i jednocześnie tani sposób żywienia dziecka. Jak długo karmić piersią? Specjaliści zalecają wyłączne karmienie piersią przez pierwsze 6 miesięcy życia dziecka, ponieważ nie posiada ono jeszcze wystarczająco dojrzałych mechanizmów obronnych i w pełni sprawnego układu trawienia. Przez ten czas nie ma konieczności podawania dziecku dodatkowych pokarmów, wody czy mleka modyfikowanego. U dzieci, które ukończyły 6 miesiąc życia, karmienie piersią należy dostosować do potrzeb dziecka oraz stopniowo wprowadzać do diety inne pokarmy. Należy uważać aby żywność uzupełniająca nie zastępowała całkowicie mleka matki. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca wyłączne karmienie piersią przez pierwsze 6 miesięcy i utrzymanie karmienia z podawaniem dodatkowych pokarmów do końca 2. roku życia (lub dłużej). Nie ma górnej granicy wieku dzieci, do której można je karmić piersią. Przeciwwskazania do karmienia piersią Istnieje niewielka grupa dzieci, które nie mogą być karmione piersią. Należą do nich maluchy z rozpoznaną galaktozemią lub wrodzoną nietolerancją laktozy. Ze strony mamy takimi przeciwwskazaniami są zakażenie wirusem HIV, czynna gruźlica, choroba psychiczna, uzależnienie od narkotyków, ciężka niewydolność serca czy stosowanie leków niedozwolonych podczas karmienia piersią. Zdarza się czasem, że kobieta pomimo dużych chęci do karmienia piersią, nie jest w stanie dostarczyć maluszkowi tego rodzaju pokarmu. Zadaniem takiej mamy powinno być zapewnienie dziecku optymalnych warunków bezpieczeństwa połączone z karmieniem mlekiem modyfikowanym. Tekst: lek. Jagoda Kumik zdrowie Kiedy karmienie piersią nie przychodzi z łatwością. O trudnościach w laktacji, z którymi mierzą się mamy Karmienie niemowlęcia urodzonego drogą cięcia cesarskiego – poznaj wskazówki eksperta Poród to dynamiczna sytuacja, a przyjście dziecka na świat może się odbyć zarówno naturalnie, jak i drogą cięcia cesarskiego. Chociaż poród naturalny jest... NUTRICIA POLSKA SP. Z Czy znasz wszystkie sposoby na karmienie dziecka, by było najedzone i prawidłowo przybierało na wadze? Nie żyje ośmioro niemowląt. Firma wycofuje popularne poduszki do karmienia Bezpieczeństwo dzieci powinno być priorytetem firm, które tworzą przeznaczone dla nich produkty. Pomimo wielu rygorystycznych norm nie zawsze udaje się jednak... Sylwia Czerniak Karmienie piersią - wiedza w pigułce Eksperci nie mają wątpliwości, że karmienie piersią to najlepsze rozwiązanie żywieniowe dla dziecka i szereg korzyści dla świeżo upieczonej mamy. A jednak jego... Lekarz przestrzega:ciężarne powinny stosować przynajmniej maski typu FFP2 Badania potwierdziły, że koronawirus przenosi się z chorej ciężarnej na dziecko. Zakażenie możliwe jest również w trakcie porodu. Czy wiadomo, jaka forma porodu... Monika Mikołajska Karmienie piersią jest najzdrowsze i najtańsze. Co robić, gdy pokarmu jest zbyt mało? Karmienia piersią to najlepszy sposób żywienia niemowlęcia. Zdarzają się jednak sytuacje, w których karmienie mlekiem mamy jest utrudnione, np. kobieta ma zbyt... NUTRICIA POLSKA SP. Z Co robić, kiedy wyłączne karmienie piersią nie jest możliwe? Odpowiednie żywienie w pierwszych latach życia dziecka, czyli w okresie 1000 pierwszych dni, przyczynia się do prawidłowego wzrostu i rozwoju młodego organizmu... Bebilon Profutura 2 - najbardziej zaawansowana formuła*, gdy wyłączne karmienie piersią nie jest możliwe Najwartościowszym pokarmem dla niemowlęcia jest mleko mamy, to niepodważalny fakt. Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy wyłączne karmienie piersią nie jest... Karmienie piersią - o tym powinna wiedzieć każda kobieta! To bezdyskusyjnie najlepszy sposób żywienia niemowląt i małych dzieci. Właściwości i skład pokarmu kobiecego są wyjątkowe. Badania pokazują, że prawie wszystkie...
\n \n \n karmienie piersią dużych dzieci
Żeby karmić piersią, wystarczy chcieć. Karmienie piersią kilkulatka nie ma sensu, ale dla niemowlęcia mleko matki jest idealne. Pod warunkiem, że mama karmi piersią nieprzymuszona - mówi prof. Piotr Albrecht, kierownik Kliniki Gastroenterologii i Żywienia Dzieci na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, autor ok. 200 publikacji.
Karmienie piersią to temat, który w ostatnim czasie jest bardzo żywo komentowany w przestrzeni publicznej i internetowej. Pewna Angielka postanowiła powiedzieć co myśli o karmieniu piersią i wrzuciła do Internetu zdjęcie, które wywołało sporo kontrowersji. Jesteście ciekawi, dlaczego?27-letnia Amy karmi piersią swojego 5-letniego syna przynajmniej dwa razy w tygodniu. Pod zamieszczonym przez kobietę zdjęciem rozgorzała dyskusja — i nie chodzi już tylko o karmienie piersią tak dużego piersią do 5 roku życia jest zdrowe?Amy Hardcastle pochodząca z Lancashire opublikowała na swoim Instagramie zdjęcie, na którym ona i jej 5-letni syn biorą wspólną kąpiel. Chłopiec wtulony w matkę…ssie jej pierś. Pod zdjęciem szybko pojawiła się lawina komentarzy, które przerodziły się w zagorzałą dyskusję — czy karmienie piersią dziecka w wieku 5 lat nie jest już przesadą? Czy wspólna kąpiel nie sprawi, że dziecko zacznie czuć się niekomfortowo? Czy obcowanie nago w swoim towarzystwie nie odbije się negatywnie na psychice dziecka?Amy zamieściła długi komentarz pod zdjęciem, w którym napisała, że opublikowała zdjęcie, ponieważ chciała pokazać, że karmienie piersią nie musi być przerywane, kiedy dziecko kończy 2 lata.– Chcę normalizować karmienie piersią starszych dzieci. Bo mleko z piersi nigdy nie przestaje być dla nich dobre, a naturalny termin odstawienia od piersi nie istnieje. I nie kłóćcie się ze mną tylko dlatego, że nie jesteście do tego przyzwyczajeni. Dowiedzcie się więcej i wtedy wróćcie. – napisała młoda piersią, co mówi WHO?Według rezolucji z 1994 roku wydanej przez WHO (Światową Organizację Zdrowia) karmienie piersią dziecka powyżej 6 powinno być uzupełnione innym pokarmem niż mleko matki:– Zważając na unikalną wartość pokarmu kobiecego oraz naturalne procesy związane z żywieniem człowieka, Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, aby niemowlęta były karmione wyłącznie mlekiem matki do szóstego miesiąca życia. Jako najbardziej odpowiednie dla prawidłowego rozwoju dziecka uznano karmienie piersią kontynuowane do drugiego roku życia i uzupełniane przez miejscowe produkty żywnościowe. – napisano w orzeczeniu karmienie piersią nie jest niebezpieczne – niezależnie od tego jak długo trwa. Badacze są zgodni co do zalet, jakie niesie ze sobą karmienie piersią. Karmienie mlekiem matki wspomaga rozwój fizyczny, psychiczny i emocjonalny. U karmiących matek zaobserwowano mniejsze ryzyko zachorowania na osteoporozę. Matki, które karmią piersią z reguły łatwiej wracają do szczupłej sylwetki po żaden wstyd karmić tak długo – dziecko z reguły samo zacznie się usamodzielniać i rezygnować z przyjmowania mleka matki. Lekarze szacują, że następuje to około 3 roku życia, jednak każde dziecko jest inne i czas odstawienia piersi może być dłuższy lub krótszy niż 3 piersią jest kontrowersyjne?Kontrowersje wokół zdjęcia 27-letniej Angielki nie są tylko związane z karmieniem piersią. Wielu internautów zarzuciło kobiecie…nagość. Psychologowie przyznają, że oswajanie dziecka z nagością i wspólne określanie granic intymności mogą korzystnie wpłynąć na jego psychikę. Dopiero kiedy nagość zacznie być niekomfortowa dla którejś ze stron — należy z zrezygnować z przebywania w swojej obecności bez zarzucili Amy pokazanie nagiego synka (choć nie widać jego genitaliów) może stać się pożywką dla pedofilów i stymulująco działać na ich skrzywioną wyobraźnię. Gdyby 5-latek na zdjęciu Angielki był ubrany w kąpielówki, na pewno komentarze byłyby bardziej Hardcastle przyznała w wywiadzie dla portalu że do opublikowania zdjęć z karmienia piersią swojego 5-letniego syna ośmieliły ją inne kobiety, które publikują zdjęcia, na których karmią swoje duże dzieci, nierzadko w miejscach ma nadzieje, że karmienie piersią większych dzieci przestanie być uważane za coś nienormalnego czy odpychającego. W Polsce karmienie piersią w miejscach publicznych wywołuje skrajne reakcje, nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, jakie reakcje w naszym kraju wywołałoby karmienie mlekiem matki 5-letniego dziecka…ZOBACZ ZDJĘCIE:Wyświetl ten post na Instagramie. ZOBACZ TEŻ:Dzień Chłopaka 2018. Pomysły na prezentTe znaki zodiaku najbardziej kochają… jedzenie. Jesteś wśród nich?Polska gwiazda lat 90.: „Dawali jej trzy miesiące życia”
Karmienie dziecka piersią na żądanie jest jednym z podstawowych zaleceń postępowania żeby laktacja się udała. Dzieci rosną, zmieniają się ich potrzeby i zwyczaje żywieniowe. Kiedy dziecko skończy dwa – trzy lata już pewnie zjada obiad, kolację i śniadanie.
Zakończenie karmienia piersią to trudny emocjonalnie czas zarówno dla mamy, jak i dla dziecka. Z tego względu zaleca się, by nie odstawiać dziecka gwałtownie, ale przeprowadzić to stopniowo. Warto sobie uświadomić, że rezygnacja z karmienia piersią powinna być procesem rozłożonym w czasie. To pozwala odnaleźć się dziecku i mamie do nowej sytuacji, a piersiom przygotować się do zmniejszonej produkcji mleka. Dzięki temu kobieta unika bólu i zastoju pokarmu, który może doprowadzić do zapalenia piersi. Czytaj też:Ból piersi: przyczyny, rodzaje, leczenie Ile czasu powinno trwać karmienie piersią? Nie ma dobrej odpowiedzi na to pytanie. Każda mama indywidualnie decyduje o tym, ile czasu karmi swoje niemowlę. Światowa Organizacja Zdrowia WHO zaleca jednak, by mleko mamy było wyłącznym pożywieniem dla dziecka przez pierwsze 6 miesięcy życia. Po tym czasie należy rozszerzać dietę, uzupełniając ją w inne składniki odżywcze, których potrzebuje maluch do prawidłowego rozwoju, żelazo czy białko. Nie oznacza to jednak, że WHO zaleca zrezygnować z karmienia piersią po 6 miesiącach. Rekomenduje podtrzymanie laktacji co najmniej do 2. roku życia dziecka. W tym czasie mleko wciąż spełnia swoje zadania: zawiera witaminy, przeciwciała, białko, tłuszcze. Wartości odżywcze mleka mamy W niektórych społeczeństwach (np. w Indiach) dziecko karmi się piersią do 3. czy nawet 4. roku życia. Z badań specjalistów wynika, że w przeszłości gatunek ludzki karmił swoje dzieci nawet do 6. roku życia. Obecnie tak długie karmienie nie jest dobrze widziane, choć medycznie zupełnie nie ma podstaw do takiej podstawy. W drugim roku laktacji pokarm kobiecy wciąż zawiera cenne składniki odżywcze oraz przeciwciała, które uodparniają dziecko przed szkodliwym działaniem wirusów i bakterii. Wciąż dostarcza aż 30 procent kalorii maluchowi i w ponad 40 procentach spełnia jego zapotrzebowanie na białko. Niektóre składniki dostarcza niemal w całości, np. witaminę B12 w 95 procentach! W tym czasie jednak w mleku zmniejsza się udział cynku i wapnia, dlatego istotne jest dostarczanie tych składników z innych źródeł. Czytaj też:Karmisz piersią? To może uchronić cię przed chorobami serca i cukrzycą Zalety długiego karmienia Długie karmienie piersią wzmacnia odporność dziecka. Dzieci, które są karmione dłużej niż rok rzadziej chorują, a jeśli zapadają na infekcje to przechodzą je łagodniej niż dzieci karmione mlekiem modyfikowanym lub wcześnie odstawione od piersi. Rzadziej także cierpią na choroby układu pokarmowego. Co ciekawe, z badań wynika, że dzieci długo karmione piersią łatwiej adaptują się w społeczeństwie, są spokojniejsze, rzadziej mają problemy z koncentracją. Długie karmienie pozytywnie wpływa też na rozwój motoryczny i poznawczy dziecka. Nie można też zapomnieć o tym, że karmienie piersią działa jak naturalny uspokajacz dla dziecka. Dzieci przy piersi wyciszają się, czują się bezpieczne, co przekłada się na ich zachowanie. Rzadziej zachowują się agresywnie, złoszczą się, płaczą. Kiedy odstawić dziecko od piersi? Nie ma górnej granicy karmienia piersią. Żaden specjalista nie odważy się też jej postawić, znając zalety i dobroczynne działanie pokarmu kobiecego na rozwój malucha. O zakończeniu karmienia powinna zdecydować mama – lub dziecko. Czasem mamy zwyczajnie muszą zakończyć karmienie piersią, bo kończy im się urlop macierzyński i wracają do pracy. Czasem są zmuszone przyjmować silne leki, których nie należy łączyć z karmieniem piersią. Jest wiele przyczyn, które mogą przyczynić się do podjęcia decyzji o zakończeniu laktacji, jednak zawsze decyduje o tym mama. Nie powinna ulegać presji społecznej lub sugestiom rodziny czy znajomych. A presja ta jest duża. Otoczenie potrafi dość dosadnie komentować decyzje mam. "Taki duży, a wciąż przy cycu!", "Ile będziesz go karmić, przestań niańczyć to dziecko" – to tylko niektóre z komentarzy, jakie często słyszą mamy karmiące. I choć są one przykre, nie powinny wpływać na podejmowanie decyzji o zakończeniu karmienia. Bo to mama wie najlepiej, co jest dobre dla jej dziecka. Samoodstawienie od piersi Niektóre dzieci samodzielnie odstawiają się od piersi. Najczęściej dzieje się tak wtedy, gdy są zaaferowane nowymi umiejętnościami: zaczynają jeść różne posiłki albo chodzić. Wtedy mogą same zdecydować o tym, że nie chcą już mleka mamy. I choć jest to sytuacja idealna, dla mamy może być trudna emocjonalnie. Czasem kobiety czują się wtedy odrzucone przez dziecko. Trzeba sobie dać czas na wyciszenie emocji i oswojenie się z nową sytuacją. Zamiast rozpaczać lepiej skupić się na tym, że dziecko spokojnie i płynnie przeszło przez proces odstawienia, a karmienie przecież i tak kiedyś musiałoby się skończyć. Mama powinna też pomyśleć o tym, że zapewniła dziecku wszystko, co najlepsze tak długo jak tylko mogła. Dała mu ogromny pakiet zdrowotny na przyszłość. Czytaj też:5 najczęstszych problemów zdrowotnych po porodzie. Młoda mamo, bądź ich świadoma Karmienie piersią wzbudza w Polsce … powszechne zdziwienie. Dziwią się osoby postronne, które widzą matkę karmiącą w miejscu publicznym. Dziwi się rodzina kobiety, która karmi piersią. Bo przecież – dlaczego nie mlekiem modyfikowanym?! Bo przecież, sztuczne mieszanki są tak "zdrowe" i mają tak "dobroczynny" wpływ na organizm dziecka! Te bzdury wygłaszane są przez ludzi Najwyższa pora odstawić dziecko od piersi! Ile można karmić?! Roczniak na piersi? Przesada! - słyszysz zewsząd. Niemal każdy czuje się upoważniony do skomentowania tego, że nadal karmisz piersią. Mama, teściowa, kuzynka, sąsiadka, przypadkowo spotkana na spacerze starsza pani, a nawet pediatra w przychodni... Niemal nikomu się to twoje karmienie nie podoba. Przekonują, że "takie duże dziecko" nie potrzebuje już ssać piersi, a wręcz przeciwnie. Długie karmienie może zakłócać jego rozwój i powodować problemy emocjonalne. Będzie zbyt do ciebie przywiązane, mało samodzielne, nieciekawe świata. Słyszysz, że twoje mleko nie ma już żadnych wartości, że ssanie piersi, zwłaszcza w nocy, może spowodować u dziecka próchnicę, że tak długie karmienie jest wyniszczające dla twojego organizmu. Pół biedy, jeśli mówi to rodzina, znajomi czy zupełnie obcy ludzie. Można uznać ich za mało kompetentnych i nie przejmować się ich uwagami. Gorzej, gdy do zgodnego chóru przyłączają się lekarze. Trudno wtedy przejść nad takimi komentarzami do porządku dziennego. Zmęczenie i wątpliwości Nic dziwnego, że coraz częściej zastanawiasz się, czy otoczenie nie ma racji. tym bardziej że karmienie piersią stało się ostatnio jakby bardziej uciążliwe. I nie chodzi tylko o to, że czujesz się skrępowana, gdy maluch bezceremonialnie dobiera się do twojego biustu przy ludziach. Ale także o to, że podczas ssania rozgląda się dookoła, ciągnąc pierś, i gdyby mógł, zabrałby twój biust ze sobą i pobiegł się bawić. W dodatku twój ssak zasypia tylko przy piersi, a ty wraz z nim. Nie ma więc mowy na przyjemny wieczór z mężem czy kino. No i te nieprzespane noce. Dziecko bowiem znów zaczęło domagać się piersi niemal co godzinę, jak za czasów wczesnoniemowlęcych. Nie da się ukryć, że długie karmienie wiąże się z pewnymi niedogodnościami. Może więc rzeczywiście warto rozważyć odstawienie dziecka od piersi? To, jak długo karmisz, to twoja decyzja Oczywiście warto na spokojnie rozważyć wszystkie "za" i "przeciw". nie ma jednak powodu, by pod naciskiem otoczenia, na gwałt, odstawiać malucha od piersi. Bo, jak wykazują badania, większość argumentów przeciwników długiego karmienia jest nietrafiona. Wiadomo z całą pewnością, że długie karmienie piersią dziecku nie szkodzi. Przeciwnie. Mleko mamy wciąż jest mu potrzebne, a ssanie piersi i bliskość mamy w czasie karmienia daje mu nadal niezwykle potrzebne poczucie bezpieczeństwa. Powiedzmy sobie jednak jasno, gdy maluch ma rok, dwa lata lub więcej - karmienie go piersią nie jest bezwzględnie koniecznie. Pokarm mamy można zastąpić mlekiem modyfikowanym, a jeśli rodzinne finanse na to nie pozwalają, zwykłym mlekiem UHT lub pasteryzowanym oraz przetworami mlecznymi (jogurtami, kefirami, białym i żółtym serem). A potrzebną dziecku fizyczną bliskość zapewnić mu w innych sytuacjach, po prostu często je przytulając. Decyzja, czy kontynuować naturalne karmienie, należy więc do ciebie. I do twojego dziecka. Bo czasem to maluch decyduje, że już czas pożegnać się z piersią. Co warto wiedzieć Jeśli nie twoje przekonanie, tylko presja otoczenia sprawia, że coraz częściej rozważasz zakończenie karmienia, warto, żebyś wiedziała, że: mleko mamy także dla starszego dziecka jest wartościowym pokarmem Pokarm mamy zmienia się wraz z potrzebami dziecka. Także teraz jest dokładnie taki, jak trzeba. Zawiera niezbędne dla rozwijającego się organizmu łatwo przyswajalne białka, węglowodany, witaminy i składniki mineralne oraz cenne kwasy tłuszczowe konieczne do rozwoju układu nerwowego. Nadal są w nim przeciwciała, które chronią dziecko przed zarazkami, oraz prebiotyki zapewniające odpowiednią mikroflorę bakteryjną i wzmacniające odporność. Te ostatnie cechy są nie do przecenienia, zwłaszcza gdy maluch zaczyna chodzić do żłobka lub przedszkola i po raz pierwszy styka się z wieloma szkodliwymi drobnoustrojami. Stężenie przeciwciał w mleku mamy rośnie, w miarę jak zmniejsza się ilość karmień. Nawet więc przystawienie dziecka do piersi raz na dobę ma wielką wartość! karmienie piersią nie powoduje uzależnienia małego człowieka od matki Rzeczywiście, naturalne karmienie wiąże się z niezwykłą bliskością mamy i dziecka. Ta bliskość jednak wciąż jest maluchowi bardzo potrzebna. Daje mu bowiem poczucie bezpieczeństwa i emocjonalne wsparcie w trudnym dla niego czasie, kiedy odkrywa, że on i mama to dwie bliskie, ale oddzielne istoty, i powoli samodzielnie wyrusza na podbój świata. Dzięki temu, że czuje się bezpiecznie, odważniej bada otoczenie i swoje możliwości. To zaś z czasem pozwoli mu wyrosnąć na niezależnego, pewnego siebie człowieka. karmienie piersią nie powoduje uzależnienia małego człowieka od matki to nieprawda, że dzieci długo karmione piersią są mało samodzielne Nie ma na to żadnych dowodów. Do samodzielności dziecko po prostu w pewnym momencie dojrzewa i już. Ważne jest natomiast to, jak na co dzień zajmujesz się maluchem. Czy nie jesteś nadopiekuńcza? Czy pozwalasz dziecku na samodzielne badanie otoczenia (oczywiście w bezpiecznych ramach)? Czy dajesz mu szansę na to, by nawet nieporadnie, ale samo robiło pewne rzeczy (jadło łyżeczką, zakładało buty, myło rączki)? Jeśli tak, to nie ma obawy, twój maluch będzie samodzielny, nawet jeśli długo jeszcze pozwolisz mu ssać wiedzieć Co warto wiedzieć karmienie piersią to nie rozpieszczanie Mamy karmiące naturalnie dzieci powyżej roku często spotykają się z krytyką. Słyszą, że ulegają malcowi, pozwalają mu sobą rządzić i rozpuszczają go. Tymczasem roczniak czy dwulatek, który domaga się piersi, nie kalkuluje ani nie stara się niczego wymusić. Po prostu chce się przytulić do mamy i być z nią blisko tak bardzo, jak to tylko możliwe. Ta bliskość jest mu potrzebna, przyczynia się do umacniania więzi. A ty, karmiąc malca piersią, wychodzisz tej potrzebie naprzeciw. Odpowiadanie na potrzeby dziecka nie ma nic wspólnego z rozpieszczaniem. długie naturalne karmienie nie szkodzi zębom dziecka Wprawdzie mleko mamy, podobnie jak inne rodzaje mleka, zawiera cukry proste, ale ma też w składzie laktoferynę, białko, które chroni przed bakteriami, w tym paciorkowcami odpowiedzialnymi za powstawanie próchnicy. U dziecka karmionego naturalnie powstaje korzystniejsze pH jamy ustnej, które utrudnia rozwój bakterii. Ochronie zębów sprzyja również mechanizm ssania piersi. Maluch po zassaniu od razu połyka mleko, które nie przesuwa się do przodu jamy ustnej, tak jak w czasie karmienia butelką. Mamie nie szkodzi Nieprawdziwe są teorie, że długie karmienie piersią wyniszcza organizm kobiety. Na pewno wiadomo za to, że naturalne karmienie sprzyja utrzymaniu szczupłej sylwetki. Badania udowodniły też, że kobiety długo karmiące piersią w późniejszym wieku rzadziej mają osteoporozę, karmienie piersią zmniejsza też prawdopodobieństwo raka piersi i jajników. Przy długim karmieniu piersią trzeba dobrze się odżywiać i bardziej o siebie dbać. czasem warto przyjmować suplementy.

Co może jeść matka karmiąca? Dieta matki wpływa na skład i jakość mleka przeznaczonego dla dziecka. Warto więc na to zwracać uwagę i edukować się w zakresie tego, co można jeść, a czego nie jeść karmiąc piersią. Poszerz swoją wiedzę w tym temacie i zapewnij swojemu dziecku pokarm najlepszej jakości!

Karmienie piersią to najtańsza i najskuteczniejsza metoda ratowania życia dzieci 1 sierpnia 2013 r. Dla mediów Ten tekst przeczytasz w 3 minuty. Z okazji Światowego Tygodnia Karmienia Piersią (1-7 sierpnia), UNICEF podkreśla, że najbardziej efektywnym i najtańszym sposobem ratowania życia dziecka jest karmienie piersią. Niestety, tylko mniej niż połowa wszystkich dzieci poniżej szóstego miesiąca życia karmionych jest w ten właśnie sposób. Dzieci karmione wyłącznie piersią mają 14 razy niż pozostałe dzieci większe szanse na to, aby przetrwać pierwsze sześć miesięcy życia. Rozpoczęcie karmienia piersią w pierwszym dniu po urodzeniu może zmniejszyć ryzyko śmierci noworodków aż o 45 piersią poprawia zdolność dziecka do uczenia się oraz pomaga zapobiegać otyłości i przewlekłym chorobom w późniejszym okresie życia. Ostatnie badania przeprowadzone w USA i Wielkiej Brytanii wskazują na duże oszczędności opieki zdrowotnej wynikające z karmienia piersią, biorąc pod uwagę, że dzieci karmione piersią chorują znacznie rzadziej niż dzieci, które nie były karmione tą właśnie piersią jest korzystne nie tylko dla zdrowia dziecka, ale również dla jego matki. Kobiety karmiące metodą naturalną szybciej odzyskują siły po urodzeniu dziecka i szybciej powracają do wagi sprzed ciąży. Badania wskazują, że kobiety karmiące piersią znacznie rzadziej doświadczają depresji poporodowej, a także rzadziej zapadają na raka jajnika i piersi w późniejszym życiu. Nie ma innego rodzaju działania, które ma tak znaczący wpływ na dzieci i matki jak karmienie piersią – powiedział Geeta Rao Gupta, Dyrektor Wykonawczy UNICEF. Karmienie piersią można porównać do pierwszej szczepionki dziecka. Jest to jednocześnie najbardziej efektywna i bezkosztowa metoda ratowania życia dzieci, zwłaszcza w ubogich rodzinach i miejscach, gdzie pokarm zastępczy jest drogi i może być skażony przez zanieczyszczoną zalet wynikających z karmienia piersią, w 2012 roku tylko 39 procent dzieci w wieku poniżej sześciu miesięcy było karmione wyłącznie piersią. Sytuacja ta nie zmieniła się w trakcie ostatnich kilkudziesięciu lat, po części z powodu sytuacji w dużych krajach, gdzie wskaźniki karmienia piersią są niskie i z powodu braku sprzyjającego środowiska dla matek karmiących odniosła znaczący sukces we wzroście wskaźników karmienia piersią niemowląt poniżej szóstego miesiąca życia z 11,7 procent w 2000 roku do 74 procent w 2010 roku. W Togo i Zambii wskaźniki te również wzrosły z 10 do 20 procent, odpowiednio w latach 1990 do ponad 60 procent w 2000 roku. Na drugim końcu rankingu znajduje się Tunezja, gdzie wskaźniki karmienia piersią spadły gwałtownie z 46,5 procent w 2000 roku do jedynie 6,2 procent pod koniec dekady. Wskaźnik karmienia piersią spada również w Indonezji. W Nigerii sytuacja pod tym względem nie zmieniła się od wielu lat, a jedne z najniższych wskaźników na świecie odnotowano w Somalii, Czadzie i Republice Południowej przykłady odzwierciedlają potrzebę globalnego upowszechniania karmienia noworodków piersią, gdyż nadal jego rola w życiu dziecka jest niedowartościowana. UNICEF apeluje o większe zaangażowanie, ukierunkowanie polityki i zgodę co do zaangażowania się w promowanie tej ratującej życie dzieci że karmienie piersią jest naturalne i może wydawać się instynktownym, istotne jest, aby stworzyć matce sprzyjające warunki i aby stało się ono normą. Wszystkie matki powinny mieć wsparcie służby zdrowia, pracowników społecznych, polityków i rządu zwłaszcza w zakresie dostępu do rozwiązań ułatwiających karmienie piersią i urlopu macierzyńskiego. Sposób IV: karmienie wcześniaka piersią. Tak od razu mogą być karmione dzieci urodzone po 34. tygodniu ciąży. Maluch może mieć na początku kłopoty z odruchem ssania (szczególnie, gdy był intubowany, może protestować przy próbie wkładania brodawki do buzi), ale wyciśnięcie mu do ust kilku kropel pokarmu zwykle powoduje, że
Długie karmienie piersią – korzyści płynące z natury Zbliża się Światowy Tydzień Karmienia Piersią, a wraz z nim znów pojawia się pytanie: jak długo karmić piersią? WHO zaleca wyłączne karmienie piersią do 6-go miesiąca życia, górnej granicy nie podają jednak żadne źródła. I choć natura tak sprytnie to wymyśliła, że wraz z wiekiem dziecka zmieniają się także składniki odżywcze w mleku Mamy, to wiele osób oburza kobieta karmiąca piersią na przykład 4-latka. To jak to jest z tym długim karmieniem piersią? Z chęcią przybliżymy nieco temat. Naturalnie jest zdrowo – długie karmienie mlekiem Światowa organizacja Zdrowia zaleca wyłączne karmienie piersią przez okres 6 miesięcy. Po tym czasie można rozszerzać dietę malucha o pokarmy uzupełniające. Te 6 miesięcy dostępu do mleka Mamy daje dziecku niebywałe korzyści – kształtuje jego układ odpornościowy i trawienny, dostarcza witamin, mikroelementów, białka i wiele składników immunoaktywnych i kwasów wielonienasyconych, które kształtują rozwój mózgu i komórek nerwowych. Kolejne 18 miesięcy WHO zaleca kontynuację karmienia piersią, przy jednoczesnym stopniowym wprowadzaniu pokarmów stałych. Co ciekawe mleko Mamy karmiącej 3-miesieczne dziecko, a mleko Mamy karmiącej 2-latka ma zupełnie inny skład odżywczy – skład mleka zmienia się wraz z potrzebami rosnącego dziecka. Warto więc uzupełniać urozmaiconą dietę dziecka mlekiem Mamy – w okolicach 24 miesiąca życia mleko Mamy powinno stanowić już tylko 1/3 część całego pożywienia. Światowe Towarzystwa Naukowe wraz z WHO zapewniają, że długie karmienie piersią to najlepszy możliwy program żywieniowy, który zapewnia prawidłowy metabolizm i ochronę przed chorobami w wieku dziecięcym i w późniejszym wieku dorosłym. Pamiętajmy też, że nie ba bardziej EKO pokarmu niż mleko Mamy – nie wytwarza odpadów, nie ma dodatkowych kartonów, do jego produkcji nie są wykorzystywane szkodliwe substancje, i jest totalnie „zero waste”! Kiedy odstawić od piersi? Natura robi swoje i nie patrzy na modę To pytanie, które zadaje sobie wiele Mam. Z wyliczeń WHO wynika, że średnia dla całego świata to około 3,8 roku życia! Dane GUS mówią jednak, że w Polsce za długie karmienie piersią uważa się czas już 12 miesięcy. I choć z badań nad wpływem mleka Mamy na zdrowie dziecka wynika, że 2,5 roku naturalnego karmienia to minimum, aby osiągnęło najlepsze korzyści zdrowotne i rozwojowe, to wciąż wiele Mam decyduje się na szybsze odstawienie od piersi. Ogromny wpływ ma na to presja społeczna, wszechobecne internetowe fale hejtu, które piętnują Mamy karmiące „duże dzieci’, a także moda i dostęp do modyfikowanej żywności dla dzieci. Nie bez znaczenia jest również chęć powrotu do kariery zawodowej i aktywności społecznej. Choć tu rozwiązanie jest proste – bezprzewodowy laktator elektryczny, którym możesz odciągnąć pokarm w dowolnym momencie, aby dziecko dostało w odpowiednim momencie pełnowartościowy i naturalny pokarm. Porównanie laktatorów znajdziesz TU. Aby skuteczniej nakreślić granice karmienia piersią, trzeba się przyjrzeć naturze – jak robią to inne ssaki. 21 gatunków ssaków naczelnych (wg badań Holly Smith) odstawia potomstwo od piersi zaraz przed pojawieniem się zębów trzonowych. To u ludzi granica mniej więcej 5-7 lat! U szympansów i goryli – gatunków najbliższych genetycznie człowiekowi – karmienie trwa 6 razy dłużej niż ciąża: łatwo policzyć, że dla ludzkiego dziecka to czas około 4,5 roku! Większość ssaków odstawia malucha od piersi po osiągnięciu czterokrotnej wagi urodzeniowej – u ludzi to około 27-30 miesiąca życia. Ani WHO, ani inna organizacja zdrowia nie określa jednak górnej granicy do kiedy należy karmić piersią. Jest to indywidualny wybór i decyzja karmiącej Mamy. Pamiętaj jednak, że im dłużej karmisz, tym lepiej dla Ciebie i Twojego malucha. Kilka plusów medycznych Wspominaliśmy już o dobrodziejstwie mleka Mamy i jego wpływie na poprawny rozwój emocjonalny i fizyczny małego człowieka. Zmieniające się wraz z wiekiem dziecka składniki w mleku Mamy stanowią także tarczę przed niektórymi chorobami. Długie karmienie piersią to lepsze zdrowie dziecka, ale także i Mamy!Długie karmienie piersią to dla dziecka: mniejsze ryzyko otyłości- mniejsze ryzyko cukrzycy typu 2 mniejsze ryzyku wad zgryzu mniejsze ryzyko próchnicy do 12 miesiąca życia mniejsze ryzyko infekcji gardła i ucha do 30 miesiąca życia Długie karmienie piersią to dla Mamy: mniejsze ryzyko raka piersi mniejsze ryzyko raka jajników mniejsze ryzyko cukrzycy typu 2 mniejsze ryzyko nadciśnienia mniejsze ryzyko osteoporozy w czasie menopauzy mniejsze ryzyko chorób układu krążenia mniejsze ryzyko zapalenia stawów Wady długiego karmienia piersią i jak się ich pozbyć za pomocą laktatora Długie karmienie, tak piętnowane przez niektóre celebrytki, choć coraz bardziej popularne u świadomych Mam, ma także i wady. Paramedyczne wady wymieniane przez wiele osób zostały już obalone przez światowe organizacje zdrowia, doradców laktacyjnych i położne, więc nie będziemy o nich pisać. Wśród innych wad wymienianych przez przeciwniczki długiego karmienia piersią pojawiają się: – ograniczenie mobilności Mamy. Musi wracać do domu, aby nakarmić dziecko piersią. – nieprzespane noce: dzieci przyzwyczajają się do ssania piersi jako sposobu na zasypianie. Biorąc pod uwagę ogrom zalet płynących z mleka Mamy, a tak małą liczbę wad, możemy śmiało stwierdzić, że długie karmienie rządzi! Ale i na te wady jest sposób. Laktator. To urządzenie, które jest najlepszym pomocnikiem karmiącej Mamy. Możesz odciągnąć mleko o każdej porze i w dowolnym miejscu. Laktator jest cichy i wydajny, a mleko możesz przechować w lodówce, a nawet mrozić. Możesz wrócić do aktywności zawodowej, a Twoje dziecko nadal będzie mogło czerpać korzyści z naturalnego pokarmu. Laktator zmniejsza także ryzyko zapalenia piersi, zapobiega nawałom mlecznym, pozwala rozmasować bolące piersi i możesz go używać także do zwiększenia zbyt małej laktacji. Wystarczy wybrać laktator, który spełnia Twoje oczekiwania i cieszyć się pełnią świadomego macierzyństwa i długiego karmienia. CZYTAJ POWIĄZANE ARTYKUŁY: Jak rozszerzyć dietę dziecka karmionego piersią? 21 niesamowitych faktów dotyczących Twojego dziecka Jaki kolektor na mleko wybrać? Neno Claro — nowość marki Neno
Karmienie piersią chroni dzieci przed bakteriami odpornymi na antybiotyki Badania przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Helsinkach dowodzą, że w jelitach dzieci, które były karmione piersią przez co najmniej 6 miesięcy bytuje zdecydowanie mniej bakterii opornych na…
Czasami trzeba wypróbować kilka technik karmienia piersią, aby znaleźć tę najlepszą dla Ciebie i Twojego dziecka. Poszukaj inspiracji w naszej galerii Udostępnij tę treść Nie ma nieprawidłowych i prawidłowych pozycji do karmienia piersią; każda mama i każde niemowlę muszą po prostu znaleźć tę, która najbardziej im odpowiada. Najważniejszym kryterium jest Wasz komfort 1,2. Warto opanować kilka różnych pozycji i technik karmienia piersią − codzienne sytuacje często wymagają umiejętności przystosowania, zwłaszcza kiedy dziecko zaczyna rosnąć i coraz częściej wychodzicie z domu. Niezależnie od tego, którą pozycję do karmienia dziecka wybierzesz, pamiętaj o następujących zasadach: Zanim zaczniesz karmić, przygotuj wszystko, co będzie Ci potrzebne: coś do jedzenia i picia, telefon komórkowy, pilot do telewizora, książkę lub czasopismo. Nie zapomnij też skorzystać z toalety − możesz być unieruchomiona przez dłuższą chwilę! Upewnij się, że dziecko jest wygodnie ułożone. Niezależnie od pozycji ciało niemowlęcia powinno być ustabilizowane i odpowiednio podparte, a jego główka, szyja i kręgosłup nie mogą być przekrzywione. Zadbaj także o swój relaks i wygodę. W razie konieczności użyj poduszek lub ręczników, aby podeprzeć plecy lub ramiona. Sprawdź, czy dziecko prawidłowo chwyta pierś. Prawidłowe przystawienie do piersi jest kluczowe dla komfortowego karmienia. Jeżeli Twoje dziecko ma problemy z chwytaniem piersi lub karmienie wywołuje u Ciebie ból, poproś o wsparcie konsultanta laktacyjnego lub specjalistę od karmienia piersią. Ekspert będzie w stanie zalecić Ci odpowiednie metody podpierania niemowlęcia, które pozwolą Ci wygodnie karmić. 1: Pozycja półleżąca lub leżąca Wiele mam zaczyna karmienie od pozycji półleżącej, zwanej także pozycją naturalną lub biologiczną 1. Zdrowy noworodek ułożony na Twojej klatce piersiowej lub brzuchu bezpośrednio po porodzie instynktownie szuka piersi i próbuje ją chwycić − zjawisko to znane jest jako „pełzanie do piersi”. Kontakt „skóra do skóry” stymuluje jego instynkt karmienia, a siła grawitacji pomaga mu prawidłowo chwycić pierś i stabilnie leżeć. Pozycja półleżąca sprawdza się jednak nie tylko u noworodków − równie dobrze nadaje się ona dla niemowląt w każdym wieku. Jej stosowanie jest wskazane zwłaszcza wtedy, gdy niemowlę ma problem z chwyceniem piersi w innych pozycjach albo nie lubi dotykania główki podczas karmienia, a także jeżeli występuje u Ciebie intensywny wypływ lub jeśli Twoje piersi są duże. Przekonała się o tym Isabel, mama jedynaka z Wielkiej Brytanii: „Moje duże piersi i niewielka masa dziecka (2,7 kg) sprawiły, że na początku dobór odpowiedniej pozycji był trudny. Dopiero po kilku tygodniach zdałam sobie sprawę, że nie ma jedynej »słusznej« pozycji. Ostatecznie karmiłam głównie na leżąco, kładąc dziecko na sobie”. Pozycja półleżąca najczęściej okazuje się wygodniejsza od leżenia płasko na plecach. Możesz wtedy podeprzeć plecy poduszkami, aby mieć dobry widok na dziecko. 2: Kołyska To klasyczna pozycja, którą większość z nas wyobraża sobie na myśl o karmieniu piersią. W pozycji tej kobieta siedzi prosto i układa dziecko na boku w taki sposób, aby jego główka i szyja leżały wzdłuż przedramienia, a jego korpus stykał się z brzuchem mamy 3. Choć jest ona bardzo popularna, nie zawsze łatwo stosować ją podczas karmienia noworodka, gdyż nie zapewnia tak dobrego podparcia jak inne pozycje. Dodatkową stabilność może zapewnić ułożenie poduszki za plecami oraz na kolanach − dzięki temu skuteczniej podeprzesz ciało dziecka i swoje ramiona oraz unikniesz obciążania pleców oraz ramion. Jeżeli korzystasz ze specjalnej poduszki do karmienia, uważaj, aby dziecko nie było ułożone zbyt wysoko − Twoje piersi powinny pozostawać na naturalnej wysokości, w przeciwnym razie istnieje ryzyko nieprawidłowego przystawienia i bolesności brodawek. „Podczas karmienia stosowałam pozycję kołyski, ponieważ doskonale się sprawdzała! Było mi wygodnie i z przyjemnością spędzałam czas, po prostu patrząc na moje dziecko” − mówi Rachael, mama dwójki dzieci z Włoch. 3: Skrzyżowana kołyska Metoda ta przypomina pozycję kołyski, jednak ramiona ułożone są odwrotnie − korpus dziecka spoczywa na przeciwnym przedramieniu 3. Celem takiego ułożenia jest podparcie szyi i ramion niemowlaka oraz umożliwienie mu odchylenia głowy przed chwyceniem piersi. Pozycja ta doskonale sprawdza się u noworodków, a także niemowląt małych lub mających problemy z chwytaniem. Ponieważ dziecko jest w pełni podparte przeciwnym ramieniem, masz większą kontrolę nad jego ułożeniem i możesz odpowiednio ukształtować pierś wolną dłonią. Julie, mama dwójki dzieci z Wielkiej Brytanii, ceni sobie swobodę, jaką zapewnia ta pozycja: „Zazwyczaj karmię noworodka w pozycji skrzyżowanej kołyski. Dzięki temu mam wolną rękę i mogę jednocześnie zajmować się starszym dzieckiem”. We wczesnych dniach karmienia unikaj trzymania niemowlaka wokół główki, ponieważ w ten sposób możesz przycisnąć jego bródkę do klatki piersiowej. Często powoduje to zbyt płytkie chwytanie piersi (Twoja brodawka przylegać będzie wówczas do podstawy języka niemowlęcia, zamiast do jego podniebienia), a tym samym bolesność brodawek. Technika ta staje się dużo łatwiejsza, gdy dziecko jest nieco starsze − wówczas możesz bez obaw trzymać jego główkę w dłoni (jak pokazano na obrazku). 4: Uchwyt rugby Jest to pozycja siedząca, w której niemowlę ułożone jest wzdłuż Twojego przedramienia. Jego ciało przylega do Twojego boku, a stópki zwrócone są w kierunku oparcia 3. Uchwyt rugby należy do pozycji dobrze sprawdzających się przy karmieniu noworodków: zapewnia on odpowiednie podparcie dziecku, a Tobie − możliwość kontroli oraz dobry widok buzi malucha. Bliskość Twojego ciała sprawia też, że niemowlę czuje się bezpiecznie. Pozycja ta może szczególnie przypaść do gustu kobietom, które przeszły cesarskie cięcie lub mają duże piersi, a także mamom bliźniaków lub wcześniaków. „Po narodzinach pierwszej córeczki miałam bardzo duże piersi w rozmiarze K − były one dwa razy większe niż jej główka” − wspomina Amy, mama dwójki dzieci z Australii. „Pod każdą z piersi umieszczałam zwinięty ręcznik, by nieco je unieść, oraz karmiłam w nieco bardziej pionowym uchwycie rugby, tak aby moja córeczka nie była przytłoczona ich rozmiarem. Rodziłam poprzez cesarskie cięcie i ze względu na szwy nie mogłam kłaść dziecka na sobie, dlatego pozycja ta sprawdziła się szczególnie dobrze”. 5: Leżenie na boku To doskonała pozycja do karmienia w nocy, na łóżku albo na kanapie, która sprawdza się lepiej niż pozycje siedzące u kobiet po cesarskim cięciu lub zakładaniu szwów 3. Ty i dziecko powinniście leżeć na boku przodem do siebie. „Miałam trudności z siadaniem w łóżku podczas niezliczonych nocnych sesji karmienia − częściowo ze względu na cesarskie cięcie, a częściowo na zmęczenie” − mówi Francesca, mama jedynaka z Wielkiej Brytanii. „Dopiero później odkryłam, że mogę jednocześnie karmić dziecko i odpoczywać, leżąc na boku”. „Przez ankyloglosję Maisie nie umiała chwycić piersi w żadnej innej pozycji niż boczna. Konsultantka laktacyjna pokazała mi, jak prawidłowo to zrobić. W takim ułożeniu dziecku łatwiej było poradzić sobie z siłą przepływu i utrzymać pierś. Kiedy jej buzia nieco urosła, także chwytanie piersi w innych pozycjach stało się łatwiejsze” − opowiada Sarah, mama dwójki dzieci z Australii. 6: Pozycja półleżąca po cięciu cesarskim Jeżeli rodziłaś poprzez cesarskie cięcie i nie możesz znaleźć wygodnej pozycji do karmienia, 3 wypróbuj to rozwiązanie. Leżenie z dzieckiem ułożonym w poprzek ramienia pozwoli Ci komfortowo karmić bez obciążania rany. Możesz także spróbować pozycji leżącej na boku. 7: Pozycja wyprostowana lub uchwyt koala W pozycji wyprostowanej lub uchwycie koala dziecko siedzi okrakiem na udzie lub na biodrze mamy, a jego kręgosłup jest wyprostowany podczas karmienia 4. Zapewniając odpowiednie podparcie, możesz karmić w ten sposób nawet noworodka. Jest to także wygodny sposób karmienia starszych dzieci, które potrafią już samodzielnie siedzieć. Pozycja ta jest zazwyczaj najwygodniejszym rozwiązaniem dla maluchów cierpiących na refluks lub infekcje ucha (które zazwyczaj preferują pionowe ułożenie), a także dzieci z ankyloglosją lub zmniejszonym napięciem mięśniowym. „Kiedy moje dziecko było starsze, często stosowałam pozycję wyprostowaną, ponieważ była ona wygodna dla nas obojga, a jednocześnie nadal zapewniała nam bliskość” − mówi Peggy, mama jedynaka ze Szwajcarii. „To także doskonały sposób na dyskretne karmienie w miejscach publicznych”. 8: Karmienie w zwisie W tej pozycji dziecko leży na plecach, podczas gdy Ty pochylasz się nad nim, kierując brodawkę do jego buzi 4. Według niektórych mam krótkoterminowe karmienie tą metodą pomaga w przypadku dolegliwości takich jak zapalenie sutka, kiedy piersi są wrażliwe na ściskanie lub dotyk; inne kobiety twierdzą zaś, że wpływ grawitacji pomaga w udrożnianiu zablokowanych kanalików mlecznych, choć teoria ta nie została jeszcze potwierdzona w badaniach naukowych. Możesz karmić w zwisie, siedząc, klęcząc nad dzieckiem na łóżku lub kanapie, a nawet leżąc i wspierając się na przedramionach. Warto też podeprzeć się poduszkami, aby nie przeciążyć pleców lub ramion. „Kilkukrotnie karmiłam w zwisie, kiedy borykałam się z zablokowanymi kanalikami, a inne sposoby zwalczania guzków w piersiach nie działały. Ta metoda przyniosła efekty − zapewne ze względu na działanie grawitacji, a także inny niż zwykle kąt ułożenia, dzięki któremu moja córeczka inaczej opróżniała pierś” − mówi Ellie, mama dwójki dzieci z Wielkiej Brytanii. Pozycja w zwisie raczej nie nadaje się do regularnego karmienia, jednak jej okazjonalne stosowanie może być pomocne. „Karmiłam w zwisie, kiedy moje dziecko nie potrafiło prawidłowo chwycić piersi” − mówi Lorna, mama dwójki dzieci z Wielkiej Brytanii. „Nie była to najwygodniejsza pozycja, jednak byłam gotowa na wszystko, aby pomóc mu skutecznie ssać. Zadziałało − osiem miesięcy później nadal karmię piersią!” 9: Karmienie w chuście Metoda ta wymaga nieco wprawy, jednak karmienie w chuście to bardzo wygodne rozwiązanie, kiedy wychodzisz z domu, zajmujesz się starszymi dziećmi lub nawet wykonujesz lżejsze prace domowe. Taka pozycja doskonale sprawdza się również w przypadku dzieci, które często ssą pierś lub wolą przebywać na rękach. Przekonała się o tym Lindsay, mama dwójki dzieci z Wielkiej Brytanii: „Podczas karmienia obojga dzieci często korzystałam z przedniego nosidełka. Wychodząc z domu, wiązałam na szyi chustę i zakładałam ją na nosidełko, formując z niej osłonę. W ten sposób karmiłam dziecko, dopóki nie zasnęło”. Ta metoda najlepiej nadaje się dla dzieci, które potrafią sprawnie ssać pierś i samodzielnie utrzymać główkę w wyprostowanej pozycji. Możesz karmić piersią, stosując różne rozwiązania, takie jak chusty elastyczne, chusty kółkowe oraz przednie nosidełka. Niezależnie od tego, które wybierzesz, powinnaś zawsze widzieć twarz dziecka, a jego bródka nie powinna być przyciśnięta do jego klatki piersiowej. 10: Podwójny uchwyt rugby Podwójny uchwyt rugby to doskonała pozycja dla bliźniaków, która pozwala Ci karmić je jednocześnie, a przy tym zachować swobodę ruchu rąk 4. Najprawdopodobniej potrzebować będziesz specjalnej poduszki do karmienia bliźniąt, zwłaszcza we wczesnych dniach. Umożliwi ona odpowiednie podparcie i ułożenie obojga dzieci, a także zminimalizuje obciążenie Twojego brzucha, jeżeli rodziłaś poprzez cięcie cesarskie. Swoboda ruchu rąk pozwoli Ci także zajmować się jednym dzieckiem bez konieczności przerywania karmienia drugiego. „Po narodzinach moje bliźniaki były maleńkie i wymagały karmienia co dwie godziny, w dzień i w nocy. Szybko zdałam sobie sprawę, że muszę przystawiać je do piersi jednocześnie, jeżeli chcę zrobić w ciągu dnia coś innego poza karmieniem” − mówi Emma, mama dwójki dzieci z Wielkiej Brytanii. „Dlatego zaczęłam stosować podwójny uchwyt rugby w połączeniu z poduszką do karmienia”. Do karmienia bliźniaków nadawać mogą się także inne pozycje, takie jak podwójna kołyska, połączenie uchwytu rugby i kołyski, a także podwójna pozycja półleżąca lub wyprostowana. 11: Chwyt tancerza Jeżeli Twoje dziecko ma problem z utrzymaniem się przy piersi lub występuje u niego zmniejszone napięcie mięśniowe − na skutek przedwczesnych narodzin, zaburzeń takich jak zespół Downa lub innych schorzeń czy niepełnosprawności − wypróbuj tę metodę, która pozwoli Ci podtrzymywać zarówno pierś, jak i główkę dziecka 4. Najpierw chwyć pierś od spodu, tak aby kciuk znajdował się po jednej stronie, a pozostałe palce po drugiej. Następnie wysuń dłoń do przodu w taki sposób, by palec wskazujący i kciuk uformowały kształt litery U przed piersią. Trzy pozostałe palce powinny nadal podtrzymywać pierś od spodu. Podczas karmienia oprzyj szczękę niemowlaka na kciuku i palcu wskazującym; jego bródka powinna znajdować się w zagłębieniu kształtu „U”. Delikatnie podtrzymuj jeden policzek dziecka kciukiem, a drugi − palcem wskazującym. Uchwyt ten zapewnia dziecku doskonałe podparcie, a Tobie − pełną kontrolę nad jego pozycją, a także dobry widok na jego buzię.

Normy wskazują, że dziecko karmione piersią w pierwszych trzech miesiącach życia powinno przybierać miesięcznie od 750 do 1.200 gramów, czyli około 170-300 gramów na tydzień. Po trzecim miesiącu powinno być to około pół kilo do kilograma na miesiąc, czyli około 150-250 gramów na tydzień. Po szóstym miesiącu przyrosty

Karmienie piersią ma duże znaczenie dla zdrowia dziecka. Jest to najlepsze źródło pokarmu dla dziecka. Zapewnia bliski kontakt z matką, wzmacniając między obojgiem więź uczuciową. Mleko matki idealnie dopasowuje się do potrzeb dziecka, zawiera ogromną ilość białek odpornościowych, które bronią organizm malucha przed chorobami. Najważniejsze jest, aby w diecie matki nie zabrakło składników odżywczych niezbędny do prawidłowego wzrostu dziecka. Zobacz film: "Karmienie piersią" spis treści 1. Jak długo karmić dziecko piersią? 2. Jak karmić piersią? 3. Pokarm dla dziecka 4. Brak pokarmu 5. Badanie dla matek karmiących rozwiń 1. Jak długo karmić dziecko piersią? Do prawidłowego rozwoju dziecka wymaga się ok. 6 miesięcy karmienia piersią tylko i wyłącznie drogą naturalną. Po tym okresie należy niemowlę dokarmiać innymi pokarmami. Mniej więcej ok. pierwszego roku życia karmienie piersią należy traktować jako "dodatek" do zaplanowanej diety. Długość karmienia zależy od indywidualnej postawy matki. Dziecko może być karmione tak długo, jak chce tego matka i w zależności od tego, ile ma pokarmu, nawet do drugiego roku życia. WHO zaleca, aby matka utrzymywała pokarm przez 6 miesięcy swojego życia. 2. Jak karmić piersią? Karmienie jest trudnym zadaniem dla matek. Częstym problemem jest niewłaściwe ułożenie dziecka. Matka powinna wypróbować kilka pozycji karmienia, wygodnych dla siebie i dziecka. Jedną z najczęstszych stosownych pozycji jest "brzuszek w brzuszek". Karmienie odbywa się w pozycji siedzącej, w wygodnych warunkach. Należy trzymać dziecko w przedramieniu, tak, aby brzuszek stykał się z brzuchem matki. Głowa maleństwa powinna znaleźć się w miejscu zgięcia łokcia. Warto wypróbować pozycję "na siedząco", najlepsza dla dzieci, które opanowały umiejętność siedzenia. Jeśli dziecko jest zmęczone można je położyć na łóżku, głowę opierając na poduszkę. Dziecko powinno być ułożone przodem do siebie. 3. Pokarm dla dziecka Mleko matki karmiącej to najlepsza rzecz, jaką może dostać niemowlę od matki po przyjściu na świat. Żadne gotowane preparaty nie są w stanie zastąpić mleka matki, ponieważ skład pokarmu produkowanego przez gruczoły matki stale się zmienia i dostosowuje się do potrzeb dziecka. Pokarm matki zawiera: dużą ilość ciał odpornościowych, białko, tłuszcze wysokiej zawartości biologicznej, niektóre enzymy trawienne. Ponadto jest jałowe, czyli nie zawiera żadnych bakterii chorobotwórczych. 4. Brak pokarmu Mała ilość pokarmu jest spowodowana przez nieprawidłowe techniki karmienia, np. kiedy dziecko słabo ssie i wtedy nie ma bodźców do przysadki. Karmienie piersią wymaga wyrzeczeń i odpowiedniej diety. Przede wszystkim należy ograniczyć stres, pozwolić sobie na chwilę odpoczynku. Aby pobudzić laktację warto skorzystać z ziół o działaniu mlekopędnym, np. kozieradka, melisy. 5. Badanie dla matek karmiących Młoda mama powinna w ciągu 6 miesięcy po porodzie wykonać kilka podstawowych badań w celu oceny czy organizm wraca do normy. Lekarz przeprowadzi badanie ginekologiczne. Ponadto, warto udać się na badanie krwi oraz badanie moczu. W czasie karmienia piersią niektóre kobiety korzystają z pomocy psychologa i psychiatry. W obliczu depresji poporodowej pomoc takiego specjalisty nie powinna być powodem do wstydu. Karmienie piersią to dla kobiety szczególny okres dbania o siebie i swoje zdrowie. Jest to szczególnie konieczne, aby utrzymać prawidłową ilość pokarmu i ustabilizować laktację. polecamy
5bOCg4.